może być 1 gram, chodzi o to aby ciasto nie miało zbyt dużej ilości drożdży, wtedy jest miękkie i sprężyste tam gdzie przykrywa go sos, a na brzegach bardzo mocno spieczone, ale chrupkie ... no i piecze się bardzo szybko
No cóż,niepotrzebne kwasy i dokuczanie sobie.
Jest w sprzedaży cukier waniliowy i wanilinowy.W obu substancją nadającą ten piękny zapach jest wanilina.W cukrze waniliowym pochodzi z naturalnej wanilii (laski wanilii przesypuje się cukrem) i kiedyś tylko taki był w sprzedaży.Teraz popularnym i o wiele tańszym jest wanilinowy,który zawiera wanilinę otrzymaną przemysłowo z...krowiego łajna.![]()
Cieszę się, że smakowało.
Martwi mnie ta ilość drożdży - czy może chodzi o 1 do 2 gramów czy rzeczywiście o 0,5 g? Pytam, bo nawet ciężko podzielić tak kostkę świeżych drożdży.
Moja mama gotowala identyczny barszczyk,po prostu pycha!! dzieki za przepis -))juz jest w ulubionych,pozdrawiam serdecznie
Monia ten mak ma byc zmielony rozumiem?pozdrawiam
Przyznam, że trzymałam indyka obłożonego warzywami tylko przez noc, ale i tak wyszedł smaczny. Jedyne, co bym sugerowała, to otwarcei worka na kilka minut przed zakończeniem pieczenia, żeby się mięso zarumieniło.
super!
Robilam te rogalik , wyszly super i bardzo latwo sie robi .Polecam
Nawet "winilinowy" nie nadaje sie!!!
Hehe, "winiliovy" ???
Cukier tak, ale winilinowy, a nie waniliowy :-)
Pysznościowa, znika najszybciej! :) i prosta
Po długim czasie pieczenia chlebów, śmiało mogę powiedzieć coś więcej... Robię te chlebki raczej na oko, trzeba patrzeć jaka konsystencja ciasta i wtedy przestajemy wyrabiać. A co do drożdży, to lepszy chleb będzie jak jeszcze mniej da się ich, czyli taką maleńką odrobinkę, nawet na półtorej kilo mąk (bo różne się daje). Bo w sumie drożdże te mają za zadanie głównie zacząć fermentację chleba, nie musi ich być czuć. No i chleb po wyrobieniu z tak małą ilością drożdży - jak robię wieczorem ok 18 czy 19 godzinie to dopiero wyciągam na drugi dzień, i wyrabiam z tego dwa chlebki. Czyli takie powiedzmy ok 14 godzin fermentacji - to mamy taki super prawdziwy chleb, pachnący zakwasem. Takie działanie jest po to żeby oddzielnie nie chodować zakwasu. I na mur beton ten chleb jest lepszy od tych co krótko dojrzewają.
Konsystencja oczywiście na drugi dzień nie będzie zbyt zbita, może być taka luźna, ale przy formowaniu chlebków, da się je urobić, dodając więcej mąki na blat i spokojnie można zostawić po urobieniu na dwie godziny - przykryć ściereczką a po wyrośnięciu wstawić do mocno nagrzanego piekarnika z nagrzanymi formami.
A ja mam pytanie od czego zależy kwaskowatość chleba. Bo wilgotny bardziej jest pewnie z powodu stosunkowo dużej ilości mąki żytniej.
Mam wrażenie, że chlebki dwufazowe wychodzą mi bardziej kwaśne niż te wyrabiane od razu. Czy to właśnie jest przyczyna?