Serniczek przepyszny!!!! Najczęściej piekę go późnym wieczorkiem. Mój mąż potrafi nastawić sobie budzik na pierwszą w nocy, żeby jak najwcześniej go spróbować. Jedna rzecz, która mi w nim przeszkadza to, że na cieście powstaje mi zawsze mały zakalczyk grubości od 1,5 mm do 2 mm. Czy Wam też tak się dzieje?
Te rozowe :) to jest "Pepperoni" - wlosko-amerykanska odmiana ostrej "Salami" ktora dodajemy na Pizze.Rownie dobrze mozna dac kawalek jakies innej kielbasy pokrojonej w talarki lub kostke.Mam nadzieje,ze bedzie smakowac!? Pozdrawiam serdecznie :)
Zabierzcie to "c" z herbatników w tytule, błagam!
Cieszę się, że smakuje. Aga niestety z sezamem tak już bywa - za bardzo prażony często jest gorzki. Podczas prażenia cały czas mam na niego oko :)
Co to różowe na talerzu? Sałatkę zrobię, bo jest ciekawa.
Dziekuje za komentarz :) Calkowicie zgadzam sie- iva- z Twoja opinia,naprawde ten makaron jest PYSZNY!!! Rowniez dobrze smakuje z samymi serami "Ricotta" i "Mozzarella"(bez dodatku miesa) Pozdrawiam!
Pyszne robie takie same!!!!!!
Witam.Moja ulubiona potrawa to lazanki :) w wykonaniu babci Ewy,do dzis pamietam ich szczegolny smak. Przyznm,ze nigdy nie robilam lazanek z kiszonej kapusty,zawsze ze swiezej.Widze,ze pora na("zmiany") wyprobowanie tego przepisu :) Pozdrawiam.
Bardzo dziekuje za (pomocny) komentarz :) Do tej pory kropilam sokiem z cytryny jablka :) Jak widzimy trudno wyobrazic sobie kuchnie bez CYTRYNY. Osobiscie wole YOGURT (zamiast mleka)jest bardziej odzywczy i zawiera bardzo cenne "bakterie",ktore pomagaja naszym jelitom.Dodatkowo "bakterie" te wspomagaja trawienie cukru mlecznego LAKTOZY.co jest wazne dla ludzi nietolerujacych mleko slodkie(ale to tylko taka mala ciekawostka)Kazdy ma inny SMAK :)
Pieknie dziekuje za mily komentarz,ciesze sie bardzo,ze Jablecznik smakowal.
Rowniez pozdrawiam i zapraszam czesciej do mojej KUCHNI :)
Robiłam juz kilka razy- jedna z moich ulubionych potraw! :) Dziękuję
Korzystałem z przepisu, dodałem jeszcze sok z 1 pomarańczy. 'Zaprawiłem' własnej roboty samogonik (ok.55%) . Powiem wam, że po 3 miesiącach 'gryzienia' powiem tylko tyle: Gdyby miód nie nazywał się miód to ten specyfik mógłby spokojnie przyjąć tę nazwę.
Bardzo dobre ciasto.Szybciutko się robi i równie szybko znika.Na koniec mała dygresja - samego ciasta starczy mi aż na dwie duże /tzw. sernikowe / blachy,może dlatego,że ja lubię bardzo cienkie spody.Polecam wszystkim skorzystanie z tego przepisu.Pozdrowionka!
Robię podobny tylko zwykle na mleku i czasami dodaję kakao. Bardzo smaczny, polecam. I warto banana skropić sokiem z cytryny bo ciemnieje.