A gdzie tu cheese?
Od kilku lat piekę pierniki na święta korzystając z tego przepisu.Ciasto robię według przepisu i takie miękkie wkładam do lodówki na noc (albo dłużej) .Po odpoczynku w lodówce robi się gęste i nie ma potrzeby dosypywania mąki.Dla mnie i mojej rodziny nie ma lepszych pierników.Kompozycja świeżo zmielonych przypraw korzennych , plus pomarańczowa skórka nadają im niepowtarzalny smak.Polecam.
Z kilograma wyjdzie na pewno ponad sto pierników, więc zapas na święta będzie ;) U mnie potrzeby rodzinne na tyle są duże że i tak robię ciasto z podwójnej ilości ;)
Jajko ubijałaś na parze czy "na zimno"?
Dziękuję :)
Kluseczki to Gnocchi z Lidla (3,5zł za 500g czyli 2 takie porcje jak na zdjęciu) - jest to coś jak kopytka właśnie, bo w składzie 70% odtworzone ziemniaki.. jednak w smaku i konsystencji troszkę się różnią. Nie chciało mi się bawić, więc kupiłam gotowca. Jak masz możliwość, to polecam kupić na spróbowanie :)
Robiłam tę polewę już wielokrotnie :) Jest bardzo szybka i baaardzo lśniąca, smaczna i ładnie się kroi.
Przepięknie udekorowane pierniczki :)
z 1 kg maki to chyba sporo wyjdzie tych pierniczków? :>
Polędwiczki wyglądają mniamniuśnie... ale te kluseczki?! Czyżby to kopytka? takie malutkie przepiękne
Ładniusie te ciasteczka, btw, też czytam Cobena
.
hyba sie skusze na te pierogi.Jak bede robic z kapusta I grzybami to zrobie tez ze 20 ze sliwkami zobacze czy beda smakowac rodzinie.Dziekuje za przepi.
W Polsce są inne gatunki, inny sposób karmienia i krócej się tuczy. Jednak czasem, rzadko można kupić odpowiednią słoninę. ważne, żeby była jak to mawia się za naszą wschodnią granicą- co najmniej na trzy palce. Liczy się też jakość słoniny. Powinna być biała. Nie mieć czerwonych plam w ś odku i być mieciutka. Skóra powinna być cienka. Polecam Ci popatrzeć na filmy na YT o sale. Jest ich mnóstwo. Można podejrzeć inne sposoby jego maceracji, np w zalewie solnej i przygotowywania. To jest naprawdę dobre. Oglądałam filmiki na których wypowiadali się naukowcy, że nawet prozdrowotne. Oczywiście w rozsądnych ilościach. Acha, wążny jest też sposób karmienia tuczników. Karmi się je tradycyjnie.Bez paszy z dodatkami chemicznymi. Od tego zależy jakość i smak sała.
Odradzam trzymanie go w plastikowych pojemnikach na zewnątrz, bo szybko się zepsuje. Jeśli już w plastikowych pojemnikach to w lodówce i to na kilka dni, ale najlepiej to go zapasteryzować lub zamrozić.
ja osobiście wole kalifornijskie i własnie z rodzynkami polane masłem ;)) tak na slodko i tak tez polecam