dzaga napiszę jeszcze coś i również (podobnie jak ty mnie) nie mam zamiaru cię obrazić. Przed wypróbowaniem jakiegokolwiek przepisu należy mieć jakąkolwiek wyobraźnie kulinarną, ilościową i smakową - na tym polega kreatywne gotowanie, że przepis jest bazą, czyjąś propozycją, a jeśli mamy taką wyobraźnie, wiemy ile czego dodać, aby to nam smakowało i odpowiadało pod względem ilości i proporcji. Skoro widziałaś, że proporcje są nie takie jakie odpowiadałyby ci najbardziej przed gotowaniem (zakładam, że miałaś składniki przed sobą) trzeba było zmniejszyć ilość i zmodyfikować przepis według własnego gustu.
Jak widzę, krytykujesz tylko proporcje, nic nie pisząc o smaku, a przecież to jest najważniejsze w gotowej potrawie.
A swoją drogą, jeśli miałaś po ugotowaniu za dużo fasoli z powodzeniem mogłaś trochę odłożyć i wyczarować z niej mnóstwo innych dań np. na dzień następny - zrobić świetną pastę na śniadanie, przekąskę w postaci sałatki czy nawet coś na słodko z dodatkiem pure z fasoli.
Ale dzaga w czym problem? Robisz po swojemu i po sprawie
Nikt Cię nie zmusza do korzystania z tego przepisu.
7 szklanek zmiażdżonych płatków, czy wsypanych wprost z opakowania?
nie no bez obrazy dla autorki ale jakbym chciala zjesc fasole to bym ugotowala na wodzie I po sprawie. ja pamietam inna fasolke mojej babci. rzecz gustu.pozdrawiam
A ja zgadzam sie z przepisem - wiem ze jest jedna zasada - ilosc fasoli musi byc taka, ile jest wkladu " zwierzecego " - pol na pol. Skoro jest 500 kielbasy, 300 lopatki i 150 boczku - czyli razem 950 na 800 fasoli - to jak moze byc sama fasola - dzago482 ?
to jest dobry przepis mozna troszkę manipulować ewentualnie przy proporcjach , ale to jest dobry przepis gdyż winko wychodzi genial ! opinia degustatorów krytyków
Witam wszystkich kustoszy domowego winka
mam problem na moim białym winie robionym według powyższego przepisu (znanego mi od 4 lat) pojawiła sie biała naleciałosc pianka na owocach. Winko cały czas pracuje juz ponad miesiąc nawet bardzo pracuje . Czy to winko jest zepsute plesnią czy nalot to moze cos normalnego ?
Proszę o informację o jakiej pojemności ma być butelka sosu sojowego?
moim zdaniem 400 g by w zupelnosci wystarczylo. moj facet przyjdzie z pracy I na bank powie; sama fasola... dam znac...
dzaga482 fasoli jest odpowiednia ilość na duży garnek - to w końcu fasolka po bretońsku, więc fasola musi grać główną rolę, a nie być tylko dodatkiem do mięsnej wkładki. Ja robię zawsze z takiej dużej ilości, jemy przez 2 dni, a resztę mrożę lub pasteryzuję w słoikach. Wody nalej tyle ile ci odpowiada - ale nie przesadzajmy, jak dodasz 10 litrów to ci wyjdzie zupa, a nie pożywne danie jednogarnkowe. Ja leję wody tyle aby było niewiele ponad namoczoną fasolę, a w trakcie jak wyparowuje - dolewam. Nie lubię dużej ilości koncentratu pomidorowego czy przecieru bo smak pomidorów ma tu podkreślać smak pozostałych składników, a nie dominować, jak np. w zupie pomidorowej. Poza tym nie zagęszczam fasolki, więc ma być tyle fasoli, aby była ona gęstym danie czyli fasolką po bretońsku, a nie zupą fasolową!
eklerio ! no to razem tworzyłyśmy ten sam serniczek , pyszny , prosty zredukowałam tylko masło do 120 g a twarogu miałam 650 g . Zamiast suchego kako rozpuściłam czekoladę z orzechami laskowymi i dosypałam do ciemnej masy garść suszonej żurawiny .. Suuuperaśnie , pięknie prezentuje się i ... szybko znika z talerzyka . Będę często wraca do chatki puchatka . Pozdrawiam autorkę :))
robiłam już raz Twój serniczek i muszę przyznać, że jest bardzo fajny! Prościutki i efektowny! Będę robić tego wieczoru kolejny raz! Do wszystkich, którzy się zastanawiają, czy go zrobić: TAK warto!!
Dzaga, przestań głupoty pisać, ja też robię fasolkę z 80 dag fasoli i wcale nie jest jej tak dużo, nadmiar pakuje do słoików i do lodówki.
Trzeba sobie regulować sos i dodatki, jak sama nazwa wskazuje, jest to fasolka po bretońsku i głównym składnikiem jest fasola.Jak chcesz sobie ugotować zupę, to zrób z 10 dag.
po tym jak wyplyna gotowac ok. minuty.. :)