Robiłam śliwki wg tego przepisu dwukrotnie. Pierwszy raz ściśle przestrzegałam zaleceń i ta wersja wyszła idealnie, nic się nie przypaliło, nie wykipiało. Przy drugim wprowadziłam modyfikacje i poniosłam klęskę. Ponieważ śliwki wstawiałam po pracy późno wieczorem, chciałam skrócić czas gotowania i pomyślałam, ze wybiorę trochę soku, to bedzie mniej do odparowania i szybciej się usmaży. O zgrozo! Nic nie mieszałam, zanurzałam tylko lekko łychę u samej góry i wybrałam po trochu około pół litra płynu. Po upływie 1,5 godziny okazało się, że dno jest przypalone, choć nic nie było czuć. Druga modyfikacja - nie dałam cukru, bo sliwki były bardzo słodkie. Po skosztowaniu tej porcji stwierdziłam, ze jednak trzeba dodać cukier, chyba, że ktoś woli dzemik kwaskowaty.
Przepis jest super, tylko najlepiej nic w nim nie zmieniać i uważać, zeby płomień nie był za duży. Bardzo dziękuję Mati2 i pozdrawiam :))
Mmmm pycha i jeszcze raz i tak bez końca !
Przepysznie wygląda i pewnie jeszcze lepiej smakuje. Muszę wypróbować :)
Dodam jeszcze, iż wydaje mi się, że to zależy od owoców - czy są soczyste. Bo jeśli puszczają za mało soku to robi się problem z rozpuszczeniem cukru.
Też miałam problem z dużą ilością cukru. Ale w większości przypadków potem się rozpuścil. Mogłaś poczekać parę dni :)
Jednak faktycznie - potem pisze o wódce - to już nie wiem... Prawdopodobnie dodaje się do spirytusu wody - ile się chce - w zależności od tego jaki mocny trunek chcemy uzyskać. Tak czy siak na pewno wyjdzie dobre - byleby nie za mocne ;)
Właśnie niżej ma być przegotowaną wodą (przepłukać owoce), a wcześniej spirytus wymieszany z wódką :) wg mnie...
Dobry pomysł :) Ja znowu dziś odłożyłam chleb do suszenia...
Piękne się prezentuje twoje danie
przepłuczę owoce nie wodą a bezpośrednio wódką i zobaczymy co z tego wyjdzie.
ale wódka jest niżej w przepisie więć raczej nie tam. A właścicielka przepisu nie omieszka odpowiedzieć.
Szkoda że zaczełam z tego przepisu :(
Gdyby nie miała wgłębienia, to by się wszystko wysypało.
@1wute1 - zawsze możesz dolać wódki/spirytusu i zrobić nalewkę:)
Przeglądam sobie właśnie różne torty i ozdoby komunijne na ciasta i w sumie ten kościół jest rewelacyjny, pewnie ciężko było zrobić taką dekorację, ale wygląda po prostu super. Chyba najlepsza dekoracja komunijna jaką widziałam.