Wierszyk dla Pańci i Morelka z gratulacjami :)
WIWAT MORELEK !
Gratulacje i nieustające owacje
dla Wspaniałego Pana Morelka !
Pokazał swoją klasę
i jaka drzemie w nim Moc Wielka.
Morelek na Międzynarodowej Wystawie Championem był
Złoty Medal jako najwyższe trofeum i tytuł w pięknym stylu zdobył.
Z wdziękiem zaprezentował swoje atuty,
zdobył splendor i sławę bez żadnej buty.
A Pańcia Zdolnego Pieseczka też jest Wielka,
bo pięknie wszystkiego nauczyła Morelka.
Duma Pańcię rozpiera z osiągnięć Morelka,
bo to zaiste rzecz całkiem niebywała.
Chociaż Pańcia bardzo cierpiała,
bo sobie mięśnie na spacerze mocno naderwała.
To jednak mimo wszystko Kobietą na schwał się okazała
i radę sobie świetnie ze wszystkim dała.
Wreszcie nastał czas radości
dla Wać Pana Morelka Jegomości.
Teraz może do woli wyprawiać harce i swawole,
bo to jest jego natura i do wolności pole.
A Wy Dziewczyny co? Ciśnienie wariuje a wraz z nim humory?
Megi, nie oczekuję niczego od innych i jak będę chciała, to sobie kupię... A te wszelkie dogłębne analizy zatrzymaj dla siebie i lepiej zajmij się pieczeniem swoich wspaniałych, świeżutkich, cieplutkich lukrowanych ciast i częstuj nimi innych niech im wyjdzie na zdrowie...
Cześć jastello,
tego typu ciasteczka można dłużej przechowywać, nawet więcej niż kilka dni :) Umieszczone w pudełeczku lub puszce, kruszeją i są dobre przez ładnych kilka tygodni :) Takie ciasteczka, z dodatkiem przypraw korzennych (np. cynamonu) pieczono w okresie adwentu, by delektować się nimi aż do Bożego Narodzenia i dłużej. Kto lubi lekko gorzkawy posmak orzechów włoskich i cynamonu, na pewno chęnie schrupie je do herbaty.
Są smaczne bez dodatków, ale polewa z gorzkiej czekolady po prostu do nich pasuje, i ładnie wygląda. Można udekorować, ale oczywiście nie trzeba :)
Niestety uwielbiam i zawsze zjadam takich dań za dużo. Fajne takie proste, niedrogie sosy. Może nie wyglądają jakoś szałowo, ale jeszcze się nie spotkałam z odmową dziecka, któremu stawia się na stole taki obiad ;)
Ale puszyste i wilgotne!
Z ricottą musi być mega delikatne, twaróg potrafi być czasem lekko kwaskowy, a ricotta - wiadomo :)
Ja bym wybrała jednak olej rzepakowy albo kokosowy zamiast oliwy, która potrafi być mocno wyrazista w smaku (choć możliwe, że w cieście nie będzie to wyczuwalne). Jakoś tak się przyzwyczaiłam lać oliwę do sałatek, i czasem sięgać po nią do pieczenia i smażenia - oczywiście już nie tę prima sort, bo temperatura zamorduje jej właściwości, więc szkoda :)
W ogóle uwielbiam ciasta z jagodami, jednego tylko w nich nie lubię - nie umiem tak przekroić ciasta z upieczonymi jagodami, żeby nie ubabrały... ciasta ;)
Niby tak, ale wiesz, słońca trochę było, upałów ciut też, kwiaty kwitły, deszcz letni popadywał i tęczę tworzył, czereśnie obrodziły, porzeczki gronami z krzaków wisiały i czekały by je zerwać. Lato było :) Teraz na babie lato czekamy - bardzo je lubię :D
jakieś takie nijakie było to lato ...
Trzymam kciuki :)
Jeżeli to są "Pyszne ciasteczka" to dlaczego jeszcze z dodatkami, czyli czekoladą itd. Bez tych dodatków nie smakują. Jak się zachowują po kilku dniach?, Czy można je przechować?
Lea.. Wiem, że jesteś szczodra dla innych, to tym bardziej zakup dla siebie pudełeczko świeżych prosto z lasu super ekologicznych kurek i ... uścisk w żołądku minie jak odjął ręką
.
Wkn.. dziękuje za szybką odpowiedź, jakoś nie zauważyłam pytania do mnie (nadal w uszach szumi mi morze
)
Ewo .. mam nadzieję, że ciasto udało się ?
Wkn, nie masz litości, ja już od tych pięknie zaprezentowanych różniastych wspaniałości z kurkami dostaję aż ścisku w żołądku.
Co jest o tyle dobre, że mogę się chociaż oczami nasycić do woli.
Zazdroszczę Ci tych kurek, a pyzy muszą być pyszne. :)
Jak mam dużo kurek to taki farsz zamrażam i potem wykorzystuję do różnych potraw, ale to nie w tym roku.
U nas jeszcze jakieś niedobitki jagód sprzedają i nawet dosyć ładne. Grzyby też już zaczynają się pokazywać. :)
Stwierdzam tylko fakt, że za takie leśne rarytasy przy drodze sporo sobie cenią, a jak mam ochotę to kupuję, a jak nie chcę, to sobie daruję. A sknerą nigdy nie byłam i nikomu niczego nie poskąpiłam, wręcz przeciwnie.