Eeee, a co mam zrobic z tą mąką, drożdżami itp? Zamieszać, zostawić takie o???
U mnie dziś na śniadanie też owsianka z jabłkami :) Tylko że zamiast orzechów dodałam rodzynki i szczyptę cynamonu, a jabłka uprażyłam na patelni z odrobiną trzcinowego cukru. Kiedyś nie lubiłam takich śniadań, na szczęście smak z wiekiem się zmienia i człowiek zaczyna doceniać to co zdrowe :)
to na prawdę najlepsza drożdżówka jaka jadłam :)- ja jeszcze dodałam paczkę rodzynek
pozdrawiam
Piękny jest :)
majka253, dzięki za rozkoszną fotkę Neski - małe a rezolutne :)
Fajnie mieć na pamiątkę trochę zdjęć swoich zwierzaków :)
HCICK, przecudny bokser - mam słabość do tej rasy, o mały włos taki krótkopyski błazen latałby po chałupie zamiast Morelka. Pięknego wieku dożył! Oby więcej takich sędziwych boksiów.
Kochańska psina, a jaki dumny i piekny....:)
mnie tęskno za moim miał 13 lat......
Zrobiłam zupę - z mintaja i bardzo nam smakowała. Dzieciaki zjadły z wielką chęcią. Fajna, lekka , szybka do przygotowania. Ja będę powracać do przepisu :)
To wolne miejsce na krzesełku to chyba dla mnie. Jeszcze kawę do kompletu i pełnia szczęścia! :)
Ale mi smaka narobiłaś - a ja dzisiaj bez obiadu :(
Cieszę się, że w końcu udało Ci się wstawić przepis :)
To prawda, napój ze świeżego imbiru, miodu i cytryny jest przepyszny :)
Do rosołu jeszcze imbiru dodawać nie próbowałam - człowiek się uczy przez całe życie :)
Pozwolę sobie skomentować,jako pierwsza,jak dobrze widzę.Świeży imbir jest u mnie w stałym użytkowaniu dokładnie od...15 lat.Staram się,żeby nigdy go w domu nie zabrakło.Często,zwłaszcza zimą,robię herbatkę ..''oskrobany'',starty imbir zalewam wrzatkiem,tak do max. 2/3 objętości szklanki i zaparzam pod przykryciem.Póżniej dodaję połowę drobno pokrojonej cytryny lub sam sok,a na końcu miód.Niebo w gębie.
Mało kto pewnie to praktykuje,ale też dodaję kawałek imbiru do ..rosołu.Tak przypadkowo na to ''wpadłam',bo wcześniej czasem dawałam odrobinę sproszkowanego do rosołu,już na talerzu.Pomyślałam,że skoro z suszonym jest smaczny,to dlazego nie spróbować ze świeżym.Już myślałam,ze taki ze mnie geniusz,he,he,że odkryłam Amerykę.Do czasu,aż w tygodniku ''Przekrój''..tym prawdziwym,sprzed ''kulawej'' znalazłam przepis na ''rosół po grecku'' z naprawdę duża ilością imbiru.No cóż,nie sądziłam się o palmę pierwszeństwa..
Dopiszę jeszcze o jednej ważnej właściwości imbiru.Działa on pomocniczo przy nudnościach.Wystarczy nawet ssać plasterek.Czytałam kiedyś,że któryś ze środków przeciwko chorobie lokomocyjnej jest produkowany właśnie z imbiru.To działanie wypróbowałam osobiście.