Robiłam ten ketchup już dwa razy, jest przepyszny!
Pyszne ciasteczka. Jedyna wada - za szybko znikają.
Iwciu, prze bardzo ;)
Tak przyrządzając faktycznie możesz regulować stopień wypieczenia, nie martwiąc się już o wnętrze, a osolona woda, moim skromnym zdaniem, super podkręca słodkawy smak kasztanów :).
O, jak własną to jak najbardziej - jest dużo bardziej aromatyczna niż ten kupny susz dostępny w sklepach i aptekach. Co prawda na suszonej smak wyjdzie mniej intensywny, ale niektórzy nawet wolą z suszoną miętą, ponieważ nie dominuje tak nad innymi składnikami ciasteczek :)
O, wielkie dzięki za przepis! a suchą miętę można dać? świeżej już nie mam, ale suszoną mam i to nawet własną.
Lenka, dziękuję, dziękuję.....!!!
Właśnie o to mi chodziło, żeby nico nie przesuszyć opiekaniem i wiór nie jeść:))
No właśnie też słyszałam, że na surowo można, ale jeszcze nie spróbowałam... Następnym razem może się odważę ;) I zapewne już w nadchodzącym tygodniu, bo moje żarłacze się dopominają, albowiem, gdyż, ponieważ - teraz było im mało
.
O, hura - dzięki, że dodałaś!
ps. niedawno spotkałam w sklepie, sąsiada, starszego pana, który wybierał dla siebie kasztany - jada je na surowo...
Dzięki, ale mi się miło zrobiło :)
Oczywiście nie - wychodzi więcej. Z tego, co pamiętam, to mniej więcej 3 takie porcje jak na zdjęciu.
Tylko jedna uwaga - do zdjęcia został użyty pumpernikiel, ponieważ akurat nie miałam innego pieczywa w domu, ale moim zdaniem pasuje dużo lepiej jakieś jasne - mogą być pszenne grzanki, mogą być mini bułeczki lub kawałki chleba żytniego :)
Zjadło Ci początki składników podczas wklejania - czy możesz poprawić?
uwielbiam kurczaka wedzonego,wiec ta salateczka bardzo przypadla mi do gustu,dla mnie pyszna:)
Wygląda super i na pewno smaczne. Przy najbliższej okazji będę próbowała
Dorotka, masz apetyt, nie zdążyłem z moim widelcem.