Pierwotnie też planowałam ustroić ciacho robalami z galaretki ze słomek do napojów, ale czasu nie starczyło i w końcu użyłam gotowych żelków - na szczęście godnie reprezentowały wypiek i nikt nie zgłaszał sprzeciwu, że są za mało realistyczne :) Na słomkowe też przyjdzie pora. I tu od razu pytanie - czym uszczelniasz dół zebranych w stadko słomek, żeby tężejąca galaretka, którą wlewasz nie wyciekała?
Ja robie z galaretki, smietanki i zelatyny w slomkach. Mozesz sie do mnie zwracac Martho. ;)
Masa jest rewelacyjna.Można ją znaleźć też w przepisie IRENY SIKORY-TORT RAFAELLO BARDZO SMACZNY z tą różnicą,że tam jest ze śmietan fixem.
No jakoś nie miałam sumienia udekorować soczystymi dżdżownicami wygrzebanymi na podwórku :D
Robaki kupne? Phi... ;)
Mnie nie przypomina taka pasta żadnej "bidy" tylko po prostu lenistwo bo i dzisiaj jak mnie najdzie to potrafię samą zjeść bez dodatków bo głód i chcica nie poczekają
A nad pastą to trzeba popracować
A w przeszłości to nawet nie było makreli w sprzedaży dopiero jak nam się w kraju zaczęło polepszać to się pojawiały. A z łosiosiem to mniammmm....
Hihi, no właśnie :)
A może spróbuj tak: szklanka kremówki, 2 szklanki mleka, 2 budynie śmietankowe bez cukru - ugotować gęsty budyń. Rozpuścić w tym tabliczkę białej czekolady . Pól kostki dobrego masła - po ostygnięciu masy ukrecić z masłem. Krem jest pyszny.
Gliiiizzdyyy ?
Mniamm - różowiutkie i tłuściutkie, i do tego słodziutkie (poezja smaku) :P
Oooo.....z tymi brzuszkami super pomysł:)) Dzięki:)
No nie tylko z bidy, ale i z musu - nakarmić "Tadka niejadka" i tak schować rybkę, by jej nie wydłubał spryciarz/ciara...
'Na bogato' można wstawić łososia, albo jego brzuszki (nieco tańsze) - polecam, pycha.
Dzięki Madziu, że tu zajrzałaś. Potrzebuję krem na bazie śmietany, ma być lekki i dobry do dekoracji. Zwykle używałam kremówki z dodatkiem masy śmietanowej, ale tej ostatniej od tygodnia nie ma u mnie w żadnym sklepie, dlatego zaczęłam szukać innych przepisów na krem ze śmietaną, taki, żeby ładnie się wyciskał ze szprycy i był dość biały. Robiłam krem z przepisu Shanny, jest świetny do dekoracji, ale nie biały. Nie wiem, jak utwardzić kremówkę, żeby można bylo nią dekorować i zeby pozostała dość biała. Żelatyna odpada, za szybko krzepnie, a ja potrzebuję trochę więcej czasu. Poradź Meguś, Ty na pewno masz jakiś pomysł.. ![]()
Może powinnam napisać na Priv i nie zabierać miejsca, ale myślę, że z tych komentarzy skorzystają też inne Koleżanki (bądź Koledzy)
Dzięki Madziu, że tu zajrzałaś. Potrzebuję krem na bazie śmietany, ma być lekki i dobry do dekoracji. Zwykle używałam kremówki z dodatkiem masy śmietanowej, ale tej ostatniej od tygodnia nie ma u mnie w żadnym sklepie, dlatego zaczęłam szukać innych przepisów na krem ze śmietaną, taki, żeby ładnie się wyciskał ze szprycy i był dość biały. Robiłam krem z przepisu Shanny, jest świetny do dekoracji, ale nie biały. Nie wiem, jak utwardzić kremówkę, żeby można bylo nią dekorować i zeby pozostała dość biała. Żelatyna odpada, za szybko krzepnie, a ja potrzebuję trochę więcej czasu. Poradź Meguś, Ty na pewno masz jakiś pomysł.. ![]()
Może powinnam napisać na Priv i nie zabierać miejsca, ale myślę, że z tych komentarzy skorzystają też inne Koleżanki (bądź Koledzy)
Dołączam do westchnień nad tym sernikiem. :) Leciutki, puszysty, smaczniutki. Nie opadł, jedynie pękł przez środek ale to żaden problem. To mój debiut z takimi lekkimi sernikami i bardzo nam przypadł do gustu. Chyba zagości w tym roku na świątecznym stole. Bardzo polecam i dziękuję za przepis.
Bardzo dziękuję za odpowiedź