Witam! Ja tak samo jak Ty nigdy nie lubiłam nawet odrobiny alkohalu,ale jak zaczęłam piec to jakoś coraz mniej mi to przeszkadzało. MOżesz dać mniej alkoholu a nawet wydaje mi się wcale, ale wtedy to nie będzie ciasto z ajerkoniakiem .Radziłabym Ci dodać trochę alkoholu (bo wtedy krem dłużej zachowuje świeżość) i spróbuj,wtedy sama ocenisz czy dodać jeszcze,czy już wystarczy.Kiedyś próbowałam dać krem gotowy taki ze sklepu ale nie było to, to i na dodatek źle się kroiło ,bo ten krem jest co prawda lżejszy ale potem staje się dosłownie twardy i ciasto podczas krojenia rozłazi się. Naprawdę odrobina alkoholu napewno Ci nie zaszkodzi a jak spróbujesz krem to sama stwierdzisz że wcale nie jest taki zły.
Podobnie jak margheritac chciałabym się dowiedzieć co z tym makiem ??? Z góry dziękuję!!!
Ja mam pytanie czy mocno czuc alkohol w tej masie ,bo bardzo chciala bym zrobic to ciasto ale nie lubie zapachu i smaku alkoholu pozdrawiam
cudne te różyczki ,
robiłaś sama?
Przepis który podałam jest, właśnie na małą ilość. Możesz na 30g maku dać mniej przenicy - jakieś 120g (też jest świetna), albo zwiększyć trochę ilość maku. Ja próbowałam już na kilka sposobów i zawsze smakuje.
Żebarka są odlotowe! ![]()
Miałam mało żeberek więc po obsmażeniu dusiłam je w przykrytej dużej pateli i wyszły bombowe.
Octu nic nie czuć, nic a nic!
Caritka, a może przetłumaczysz wszystkim?? Pozdrawiam
Dzięki, jeszcze jedno ile na 1 szkl. pszenicu trzeba maku? i lie z tego wychodzi,bo ja chcę zrobić małąilość na skosztowanie (bo obawiam się że tylko ja będę to jeść - moi na wiadomość, że będę robiła kutię już kręcą nosami)
jak chcesz to odezwij się do mnie na gg, zmniejsze Ci zdjęcia i wyślę pocztą, wstawisz sobie mniejsze :)
nie mogłam zmniejszyć zdjęć
Przyznam że nie próbowałam ale chyba to nic nie zmieni , poprostu nie bedzie panierka taka ciemna pozdrawiam
dziekuje za przepisy ,bede probowac mam nadzieje ze tym razem wyjda..pozdrawiam
A czy miód może być prawdziwy? Chętnie je zrobię, właśnie miałam się rozejrzeć za pzrepisem, dziękuję. p.
co do bakali, to jeśli są to orzechy, migdały itp., sparzamy je i obieramy ze skórki potem kroimy na małe kawałki, rodzynki też parzymy i odcedzamy. ja dodatkowo przysmażam je na odrobince masła.
mak należy zalać wrzątkiem i gotować na małym ogniu przez jakieś 15-20 minut, potem odstawić. Jeśli kupujesz nie zmielony mak, to gotowaniu mielisz go w maszynce ze trzy razy.