No dziękuję bardzo, rzeczywiście jest bardzo smaczne :) W dodatku całkiem efektownie się prezentuje - warto taką sałatkę przygotować na wielkanocne śniadanie :)
Oooo ! To musi byc pyszne ! :-D
Dorcia cudo!!!
W zyciu bym czegos takiego nie "wydlubala".Trzeba miec cierpliwosc! Cudne, piekne..........i w moim guscie.
Brzmi ciekawie, wypróbuję ;)
dziękuję za przepis, licze, że polenta będzie kremowa i delikatna...podzielę się swoją opinią niebawem:)
Oj to lecę biegusiem do Ciebie :)
Makusiu, oczywiście,że opinia będzie
...przepis różni się w marynacie, tym,że jest bez wody, nacieram solą peklową mięso, koniecznie dużo czosnku w plasterkach, które upychamy w otworki mięsa i jałowiec, obkładam liśćmi laur. i odstawiam na kilka dni...przepis jest u mnie, możesz porównać.Robiłam tak z mamą i babcią, karkówka zawsze taka ciemna wychodziła,mówiliśmy na nią czarna szynka... a teraz wykorzystuję ten przepis do dziczyzny, którą mąż mi często funduje
....
A ja na opinię :) Może zdradź Ulla, przepis na takie szyneczki, jak się u Was jada?
Robiłam niedawno,ale nie skomentowałam, a to był tak pyszny obiadek, chcą powtórek tego dania...Pycha! Mięso pokroiłam tylko na plastry (wczesniej zamroziłam małe kawałki, zmrożone mięso było twardsze i ładnie dało się pokroić na plasterki tak cieniutkie,aż prześwitywały
))
Z domu nauczyłam się peklować mięsa"na sucho" pyszne wychodzą, ale wczoraj zapeklowałam wg Twojego przepisu- kawałek ładnej łopatki zatopiony jest już 2 dzień...czekam z niecierpliwością na efekt smakowy...pozdrawiam autorkę.
Dziękuję
Cudowne!!!!!!!!!!! Aż brak słów, no nie, ja tego sama nie zrobię, beztalencie jestem. Podziwiam i zazdraszczam Dorotko :)
Wow !!! Bardzo ładne.
Nie znalazłam emotikona, który by tu pasował - klaszczącego z zachwytu. Nie umiem wyrazić podziwu. Oniemiałam na widok tych cudeniek. BRAWO!!!! Zazdroszczę talentu!