Czy wychodzą puszyste, to widać na dołączonych fotkach osób, które skorzystały z tego przepisu. Szczególnie tam, gdzie widać środek pączka. Na moich pieczonych też.
Ja kiedyś też miałam tendencję do dosypywania mąki, bo wydawało mi się, że ciasto za luźne. Ale gdy asystowałam przy robieniu tych pączków przez Hanię, od której dostałam przepis, przekonałam się że nie trzeba tego robić.
Używam mąki poznańskiej, wrocławskiej - "500". No i jeszcze żadnej wpadki nie zaliczyłam.
Zresztą - jak widać po opiniach i dyskusji - jesteś pierwszą osobą, która ma takie zastrzeżenia.
I tu nawet nie chodzi mi o to, czy to ten przepis jest winien, tylko przykro, że się narobiłaś, a nie wyszło...
robię karkóweczkę,,,tyle, że zapakuję ją do szybkowaru, liczę na kruche i soczyste mięsko!!! zapowiada się ciekawie:)
Pączki robiłam z podwójnej porcji.
Nie mówię, że przepis jest zły:)
Skoro Wam wychodzą fajne pulchne pączki to ok. Nie piekłam pączków po raz pierwszy i mam jakie takie wyobrażenie jak powinien wyglądać efekt końcowy. Ciasto rosło ładnie zarówno w misie, po wykonaniu pączków jak i w obróbce termicznej. "Problemem" jest tylko jak dla mnie zbyt mała puszystość produktu końcowego. Mimo że wyrosły ich konsystencja nie spełniła moich oczekiwań..... tylko tyle.
Co do mąki, owszem dosypałam ok 1/2 - 3/4 szkl ponad przepis, nie z wyboru a raczej z konieczność. Mąka mące nierówna i takie rzeczy się zdarzają, ciasto jednak było miękkie i jak pisałam rosło ładnie.
Nie żeby się mądrzyć lub cokolwiek udowadniać napiszę tylko, że ok. dwu tygodni temu piekłam eksperymentalnie pączki z przepisu na bułeczki Majki 2 na tej samej mące i mimo, że w cieście jest tylko 2 jajka i niewielka ilość tłuszczu gotowe pączki wyszły fajne. Stąd moje odczucie, że ilość masła i żółtek po prostu niepotrzebnie obciążyła ciasto i nie było tak puszyste jak powinno.
Mam zamrożone maliny i ogromną ochotę na to ciasto, ale mam obawy co do pestek z malin - nie przeszkadzają w masie? a może przetrzeć zmiksowane maliny przez sito?
Ja taki schab robię na imprezy , z tym ,że ja na blaszkę na folii aluminiowej układam plastry schabu i na to reszta jak tutaj ,zamiast cebuli daję pora wymieszanego z marchewką , startą na grubych oczkach.To prawda zapach obłędny :),Ten przepis też wypróbuję .
janeczka669, przykro mi, że nie wyszły, ale jestem w szoku, że nie były puszyste.... Może dosypałaś mąki, bojąc się, że ciasto jest zbyt luźne, ale ono takie być musi.
Moje zawsze, tak jak Smosi- samosi ;P, wyrasta bardzo, podnosząc ściereczki i jest właśnie bardzo puszyste po pieczeniu, czy smażeniu.
"Nie może być" - ciasto zbyt ciężkie - moje ostatnio było tak puchate, że wylajzło z dużej misy od robota, która była przykryta ściereczką i glinianym talerzem... Chyba Twoje drożdże janeczko669 były słabe, albo mąka zbyt ciężka?
Kolejny zachwyt - mięso chude wieprzowe (szynka tzw. odtłuszczona) a boczek mieszany: wędzony surowy (paski) i pieczony czosnkowy (kostka) - wysypałam nim dno brytfanki. I jeszcze mix cebulowy: suszona, prażona i surowa na wierzch. Pod koniec wymieszane 2 razy i odkryte, by odparował nadmiar soków. Dziękuję i polecam.
też zrobiłam... pyszny... a zapach w całym domu... mniam
zapiekankę pieczemy bez przykrycia?
Zaintrygowana możliwością pominięcia smażenia postanowiłam wypróbować ten przepis.
Gotowe pączki podzieliłam na połowę i jedną część upiekłam a drugą tradycyjnie usmażyłam. Moje wrażenia : pieczone wyszły jak bułeczki i dały się zjeść mimo iż wyszły lekko zbite, smażone natomiast nie smakowały nam. Nie były pulchne i ciężko było je w środku dopiec. Moim skromnym zdaniem ciasto od sporej ilości masła i żółtek jest po prostu zbyt ciężkie.
Chyba do nauki cierpliwości, hihihi :) I tym optymistycznym akcentem mówimy dobranoc :D
Robiłam już kilka razy , aż się dziwię ,ze nie dałam jeszcze komentarza.Dziś upiekłam z truskawkami mrożonymi, pyszne, lekkie, ten ocet dodaje puszystości , dziękuję za przepis i polecam innym :)
Walentynki dla siebie ? Właśnie oglądam " Seksmisję "
. " Liga rządzi , liga radzi , liga nigdy was nie zdradzi " :) . Ale chłopa jednak potrzeba ;) .