Ja bym tak nie przesadzała z tym glutaminianem sodu. Groźnie grzmi jego nazwa, ale nikt nigdy nie udowodnił szkodliwych właściwości tego związku. A hasło "bez glutaminianu sodu" na produktach jest mocnym chwytem marketingowym. Bardziej skupiłabym się na benzoesanie sodu który często jest składnikiem napojów gazowanych oraz wód smakowych. W połączeniu z witaminą C tworzy związek silnie rakotwórczy - benzen. Pomyśleliście o tym pijąc kiedyś tak niewinnie wyglądającą wodę smakową? Smacznego
No to gratuluję tego cudownego uzdrowienia. A co mnie obchodzi Twoja wnuczka...
zrobilam, ciasto pyszne!!! polecam
Bardzo prosty i smaczny przepis, dziekuje
Dzięki wielkie! ;) Pozdrowienia.
Dziękuję. ;) Faktem jest, że zdanie jest niejasne. Już je formułuję inaczej.
Glutaminian otrzymywany chemicznie i glutaminian naturalny to dwie różne sprawy. Mam już tyle lat, że wyleczyłam się z wszelkich polepszaczy i mój organizm ma się dobrze.
Moja wnuczka jest starsza o dwa lata od rodzyneczki.
Wyszły świetne! Ciasto jest trochę bardziej "rwące" niż normalnie, ale za to się nie rozgotowało (nawet popękane trzymały farsz).
No nie wiem..... w necie każdy może napisać, że ma 11 lat, itp. Faktem jest, że bzdurki zaśmiecają przepisy. Szkoda, że ja nie mam 35, czy nawet 11....
łał, super zdjęcia :)
Tak, to gotycka ma 11 lat. Wspomina o tym tutaj ----> http://www.wielkiezarcie.com/recipe110898.html
Trochę "pojechaliśmy" ostatnio po tej dziewczynce, ale przeczytajcie co pisze dalej - "...kiedy babcia nie daje rady..." Można wywnioskować, że ta mała postać nie ma rodziców i nie ma jej kto pomóc w tym czy w owym. Dobrze, że ma chęci, a że słownik ubogi... toż to jeszcze dziecko.
świra nie w negatywnym znaczeniu raczej synonim słowa przewrażliwienie po prostu nie pierwszy raz się spotykam z tym problemem z warzywkiem bo widzę dużo ludzi ma z tym problem i uważa je za "truciznę" co mnie niezmiernie irytuje. Dziś dużo ludzi ma "hopla" na punkcie nie używaj tego bo to, bo tamto okej wszystko może być szkodliwe w nadmiarze.
A kultury użyłam tu w nadmiarze bo mogłam użyć sporo niecenzuralnych słów a ujęłam to najmilej jak mogłam.
Rodzyneczko,nieelegancko,oj,nie.Nie mam świra na żadnym punkcie i nie napisałam,że mają świra ci,którzy tej czy tamtej przyprawy używają.Chyba kultura nie jest Twoją mocną stroną.
I jeszcze tak na koniec z tym glutaminianem: Nie jest określone dopuszczalne dzienne spożycie. Jest on uznany z substancję nieszkodliwą i bezpieczną. Glutaminian, jest także bezpieczny dla dzieci. Ciekawostką jest informacja, że mleko kobiece zawiera tej substancji dziesięć razy więcej, niż mleko krowie.
W środowisku naturalnym glutaminian sodu występuje w formie z białkiem w takich produktach jak mięso, ryby, produkty zbożowe oraz warzywa. W postaci wolnej występuje w mleku, ziemniakach, pomidorach, serze oraz sosie sojowym. To taka mała lista produktów do unikania dla tych przewrażliwionych.
Z tego wynika, że nie taki wilk straszny jak go malują. Są dużo gorsze substancje stosowane w przemyśle i bardziej szkodliwe, które jemy często zapewne nawet o tym nie wiedząc.
Po pierwsze to jest alternatywa dla chleba czy naleśników dla osób nie jedzących produktów glutenowych, czyli ich smak z pewnością nie przypadnie do gustu osobom, które nie są przyzwyczajone do produktów trochę "innych" :). To trochę jak z makaronem ryżowym - prawdziwy smak nadaje farsz czy sos.
Naleśniki z kaszy w ogóle nie są twarde. Ich smak zależy od dodanych przypraw. Można dodać lubczyku- będzie gorzkawy, czarnuszki czy chilli i ostrzejszy itd :)
Mąka z ciecierzycy - bo zdrowa, bo zawsze mam w domu i wg TMC jest przemianą wody, czyli idealnie pasuje :)
Ilość już uzupełniam, ale szczerze mówiąc do nich nigdy nie używam miarki, smakuję po pierwszym placku i uzupełniam o takie przyprawy na jakie mam ochotę.