Ciastka bardzo dobre, szybko się smażą i jeszcze szybciej znikają. Wczoraj wieczorem usmażyłam, a dziś już śladu po nich nie ma.
Dobrze rozumiesz, ale z wodą to musisz zerknąć jak zacznie mieszać, bo lepiej dodać do luźnego troszkę mąki, by była zwarta kula. Wszystko zależy jak dużo dasz orzechów, czy fajnie będzie się mieszać. Ja często na początku koryguję, to mąką, to wodą, bo każda mąka inna.
Daj niecałe 300ml wody, po dodaniu ewentualnie mąki zwykłej nic się nie napsuje ![]()
Bardzo dobre ciasteczka , a jeszcze lepszy budyn na smietanie. Dziekuje za przepis
Smaczny dodatek do chleba.Dodałam trochę więcej wody i wyszła mi galaretka.
Kolejny raz zrobię z boczkiem wędzonym .Dziękuję za przepis.
śliczna karteczka. Ta technika to tak nie do końca mój konik ale czasem po nią sięgam. Zwłaszcza kiedy moja praca zawodowa pozwala mi tworzyć w pracy:) W domu zawsze jest coś do zrobienia i ktoś kto chętnie poprzeszkadza.
Upiekłam w keksówce, wyrosło pięknie, w smaku pyszne, puchate. Dzięki za udostępnienie przepisu.
Właśnie upiekłam, ciato ładnie urosło, narazie czekam aż przestygnie i będę masą przekładać :)
grazka, dziekuje bardzo za odpowiedz, teraz juz wiem o co chodzi.
Czyli rozumiem, że ok. 250 ml wody. Zakwasu nie mam. Iwciu, mój chlebek nie dożywa "następnych dni". :) Te darmozjady wszystko, co do okrucha zjadają. Jutro piekę. Dzięki za szybką odpowiedź.
Z braku kaszy gryczanej użyłam jęczmiennej, która pozostała z wczorajszego obiadu, więc jej nie gotowałam z przyprawami, tylko dodałam je do gotowej masy. I przez przypadek dodałam jajko, a zamiast natki - koper. Wyszło pycha!!!!
Fajne i całkiem smaczne.
ja troche zmodyfikowałam masę:do masy dodać śmietane 30%
dałam 2 śnieżki i 450ml mleka, 2 łyżki żelatyny rozpuszczonej w 1/2 szkl wody i 6 łyżek capucino orzechowego (cukru nie dałam).. Bardzo dobre
Z przyjemnością dołączam do grona zadowolonych z przepisu ![]()
Zrobiłam z ok. 1,5 porcji i wyszły mi zaledwie 4 słoiki 0,5 l. Mięsko w moim wydaniu to boczek wędzony i łopatka. Z przypraw dałam więcej czosnku i trochę majeranku. Niestety, chyba poszalałam z solą... ale to ocenimy przy degustacji z pieczywem. Dodałam też symboliczną ilość smalcu. Myślę, że kolejnym razem zupełnie z niego zrezygnuję. Dziękuję za inspirujący przepis.
Zrobiona i zjedzona, pyszna i bardzo syta. Polecam.