Dzieci i makarony - to połączenie, o którym można by książki pisać. Jedne chcą jeść tylko jeden kształt makaronu, inne jak mali wynalazcy poszukują wciąż nowych doznać wzrokowych. Ja dziś odkryłam makaron Barilli w kształce podłużnych muszli - śmieszny jest - jutro gotowanie do pulpetów z sosem - pewnie będzie pyszny :)
Warto odkopać Zuzanno, jest bardzo smaczne, spotkałam wersje z serkiem waniliowym, jak dla nas za słodkie, więc zrobiłam ze zwykłym :)
Uwielbiamy go, a Zuza jadła by na okrągło literki:)
Widzę, że też czasem kupujesz makaron mega świdry - dzieci bardzo go lubią :)
mam też gdzieś przepis na takie ciasto, muszę go odkopać, a piekłam je już dość dawno temu i pamiętam, że smakowało
Lubię kusić, dzięki:)
Jesień pełną gębą i dojrzała kapusta aż prosi się o szatkowanie na colesława :) Czas przeprosić się z tym niezniszczalnym smakiem. Kusisz :)
Nie mam pojęcia, jak czyta się nazwę tego dania, ale zapowiada się pysznie.
Przepyszna !!!
Paola ! Cieszę się , że smakowało , to miało być w zamyśle takie małe co nieco ale chyba przepis '' skoryguję '' na 550 g mąki
. Maślanka hmm .. lepiej zamienić na gęsty jogurt . Pozdrawiam )))
bc ! Piękne podusie , ale zdolna z Ciebie dziewczynka ... fiuu fiuu
. Dobrze ,że wspomniałaś dopiszę o wyrastaniu ciasteczek . Pozdrawiam ))
Jolafasola ! Użycie proszku miało jeden cel : miało być pysznie , krucho i długo świeżo
.Tak jak edyta wspomniała użycie drożdży nie wyklucza proszku do pieczenia . Osobiście się o tym przekonałam piekąc pyszne rogaliki z ciasta drożdżowo - proszkowego naszej koleżanki z WZ. Pozdrawiam ))
Pyszności!!!
Też dałam Winiary.
Z powodów technicznych nie mogłam wcześniej odpisać, za co przepraszam. A to okrągłe, to jest mała bułka, jaką można kupić w moich stronach. Taka wersja dania bez ziemniaków, czy innego składnika. Pozdrawiam.
Wiele tu identycznych przepisów na marchewkową pyszność. Piekłam wczoraj z identycznego przepisu, tylko tam mieszało się najpierw jajka z cukrem, potem mąka i olej. Poza tym składniki w identycznych proporcjach. Ponieważ nie zapisałam przepisu a na ten właśnie trafiłam mogę powiedzieć że ciacho pyszniutkie. Nie miałam sody więc dałam tylko proszek. Mąka mi się skończyła więc małą część zastąpiłam kartoflanką. Jak zwykle wydawało mi się, że ciasto jest niedopieczone i piekłam za długo . Z czystym sumieniem mogę polecić i zapisuję do ulubionych. Mojej teściowej, której mąz zaniósł kilka kawałków do szpitala też bardzo zasmakowało więc dziś musiałam zrobić powtórkę, a za chwilę piekę kolejne na Bal Jesienny do świetlicy w szkole moich córek.
Na które nadzienie? Bo link do musu dyniowego jest podany - wystarczy kliknąć.