Mega delikatne. Na ciepło przepyszne. Zaczęłam ok. 20.00 przed chwilą skończyłam, mówię tu o całym procesie od zera do polukrowanych faworków.
Przepiękne i przeapetyczne :D
Pączki pyszne, puszyste mięciutkie po prostu delicje. W tym roku zamiast rąk użyłam robota kuchennego i teraz on będzie mnie wyręczał przy wyrabianiu ciasta.Polecam
Tradycyjnie juz upieklam dzisiaj paczki w piekarniku.Dla pewnosci do Twoich 15 min dodalam jeszcze 5 min........tylko termoobieg przy wylaczonej temperaturze.Swietne wyszly, mieciutkie i puszyste.
Przepis prosty i bezproblemowy - ciasto ładnie można formować, wałkować, nie jest zbyt klejące. W pierwszej fazie wyrastania byłam zestrachana - bardzo wolno rosło, ale po mocniejszym podgrzaniu urosło jak góra (na drożdżach z 1 saszetki aldikowej). Smaczne i pulchne pączusie upiekłam z powidłami śliwkowymi, niektóre polałam czeko-powidłami. Dziękuję za przepis i polecam, każdemu się uda :))
Upieklam dzisiaj paczki z Twojego przepisu i wyszly mi mozna powiedziec dopoty, dopoki nie zaczelam ich nadziewac szpryca. Polowa paczkow jest nie nadziana, bo zabraklo mi sil. No ale nie mozna miec wszystkiego - albo woz albo przewoz - no i udal sie woz ;))) Oto moje paczki :) Dziekuje za przepis, chcialabym tylko, zebys mi napisala w jaki sposob Ty nadziewasz te paczki? :)
Iwett ... absolutnie ok ,że potrafisz z własnej autopsji podpowiedzieć . To się chwali u mnie a nie .. gani
Megi pardon, że się wtryniłam........ale znam ten ból.......sterczysz z wypiekami na twarzy przed piekarnikiem......w marzeniach masz puszyste super ciacho.
Stary już Cię chwali .......a tu znooowu gniot.
Ile ja tych zakalców przerobiłam.........no ale jak się nie próbuje .......to znowu będzie gniot. :))
Ula zjedz se pączka i nie przejmuj się.......nie pierwszy nie ostatni raz......:))
No to przykro taka skucha ..a mąka to z jakiego sklepu była? Nie poddawaj się słuchaj sugestii iwett , może następnym razem sukces będzie . Pozdrawiam )))
Iwett,dziękuję za rady.Może tak spróbuję.
Ale komentarze pomieszane.........
Nie chcę się wymądrzać.....bo tam ze mnie taka cukiernica byle jaka. :)
Ale ja takie ciacha to robie w ten sposób, że roztapiam tłuszcz i z cukrem mocno ucieram potem dodaje jajka i dalej mikserem prawie do białości na puszysta masę.
A przesianą mąkę z proszkiem dodaję na koncu powoli sypiąc i mieszając rózgą (no taką do sosów).
Nie mikserem. Może tak spróbuj.
Grzecznie robiłam wg przepisu.I zakalec jak malowany:)