upiekłam, wyszedł pyszny, aczkolwiek polewę kupiłam gotową, nie byłam w stanie znaleźć mleka w proszku nigdzie
Ale Ty miałaś pigwy, a one zawierają dużo więcej cukru niż pigwowiec, więc może mniej więcej wyjdzie na to samo :)
No włąśnie nie dałam za dużo cukru,bo mi nie smakuje.Na 3 duże pigwy tak niecałe 1/3 kilograma.Ta resztówka jest dosyć słodka jak dla mnie Herbatę albo wcale nie słodzę,jak z cytryną,to 1 łyżeczkę.bedę zaglądać do niej codziennie.Jakby coś się zaczęło dziać,może dam "kapkę' spirytusu,ale może wytrzyma.
Miesiąc wytrzyma - tylko trzymaj w lodówce. I ja polecam robienie takich syropów z zasypanych cukrem plasterków - z dużej ilości cukru - to on zapobiega psuciu się przetworu. Pasteryzowanie mocno przedłuża żywotność, ale niestety troszkę odbiera i klarowność i smak i witaminy.
Cosik dla mnie na pierwsze śniadaniowe kaszo-doznania
...do wypróbowania:)
No popatrz,ja właśnie przedwczoraj i dzisiaj zrobiłam po 1 słoiku półlitrowych syropu,ale z pigwy.Pigwowca w okolicy nie widziałam,muszę sama posadzić.Pigwa była w "B..",jak to mój sąsiad mówi,w owadzie.Przedwczoraj pokroiłam tak byle jak,cieniutko i przesypałam cukrem.Dzisiaj starłam pigwę i kawałek imbiru na tarce,dodałam kawałeczki cytryny,wymieszałam i do słoika,też przesypując cukrem.Reszteczkę,która mi została,tak sobie 'cmoktam".Pierwsza stoi w lodówce,dzisiejszą wstawię jutro.Nie pasteryzuję.mam nadzieje,że wytrzymają z miesiąc.Dłużej nie przewiduję.
Dziękuję serdecznie, ciasto PYSZNE a bardzo łatwe do zrobienia :)
Matko i córko, jakie to fajne!
Kurczę, fajne to wyszło - wcale nie wygląda, jak by się nie chciało stać w kuchni i gotować. A jeść to na pewno by się chciało. Gdyby nie to, że właśnie kończę gotować całkiem przyzwoity obiad, to porządnie bym pozazdrościła, szczególnie że bardzo lubię gołąbki w różnych wersjach.
Pięknie dziękuję za korektę i... polecam się na ''zaś ''
Ekstrakt już leży od kilku miesięcy w szafce i nie wiem do czego i w jakiej ilości go wykorzystać.
Czekamy na reakcję samiry, w przypadku jej braku, przepis zostanie usunięty.
Należałoby podać źródło przepisu, zwłaszcza, że skopiowałaś także zdjęcie. Gdzie są moderatorzy tej strony?
A i owszem, pisałaś... tylko po przeczytaniu komentarza edytowałam i poprawiłam - możesz zobaczyć w historii edycji, hihi. Kłania się krasnoludek cichorobek :P
Dziękuję ! uściśliłam przepis ale nigdzie nie pisałam o szklane mąki ..tylko mleka w jednej rozpuszczamy w garnku cukier w drugiej mąki czyli (budyń , pszenną i ziemniaczaną ). Chyba teraz lepiej się czyta i rozumie.