Myślę, że wielka dynia starczy Ci na jedno i drugie...
Ciasto jest bardzo długo świeże - nasze poprzednie wytrwało ponad tydzień, ostatni kawałek, który miał nie istnieć, jednak się zmaterializował - nie wykazywał oznak posiadani innych form życia (obwąchany i obejrzany dokładnie) - został pożarty przez Ślubnego, z informacją, że nadal świeże.
Dyniowy chlebek - aż nabrałam ochoty. A dynia w bagażniku olbrzymia czeka... no i teraz mam dylemat, piec tort dyniowo-marchwiowy czy jednak coś na kształt Twojego chlebka :)
Żałuję,.....że nie zrobiłam barszczyku do tych pizzerek.Znikają w zastraszającym tempie,jeszcze ciepłe.
Rybki złowione przez męża odleżały już swoje w zamrażarce,więc postanowiłam coś z nich zrobić.Nie wiem co to za gatunek,bo się nie znam,ale małe i ościste.Pulpety włożyłam do słoji i zalałam gorącą zalewą,niech sobie poleżą do najbliższej imprezy i przejdą smakiem.
Bonieś, a używasz tylek Wiltona czy jakis innych? bo na Wiltona ciągle szkoda mi pieniędzy (zwłaszcza, że torty piekę tylko na "domowy" użytek, raptem ze 2-3 razy do roku). Mam kilka różnych kompletów ale różyczki ciagle z nich wychodzą takie sobie...Chyba coraz bardziej przekonuję się (po raz kolejny zresztą) ,że lepiej odżałowac kase i kupić raz a porządną rzecz ;)
Wpadłam na WŻ w innej sprawie, a tu jeszcze takie dodatkowe "źródła" wiedzy jak zrobić dekoracje. Bonieś, masz mają dozgonną wdzięczność, jesteś wspaniałą koleżanką i potrafisz się dzielić wiedzą, co w dzisiejszych czasach nie każdy potrafi.
Pozdrawiam i ukłony niskie ślę. Wdzięczna po wsze czasy Zuza.
Kurczę, zapomniałam aktywować.
https://www.youtube.com/watch?v=kcw2w07DXYw
https://www.youtube.com/watch?v=igM6L1ZUySI
https://www.youtube.com/watch?v=iBp0LAXMKJ8
No chyba żartujecie Dziewczyny, niby za co mam sie obrażać? Przecież jesteśmy tu po to, żeby sobie nawzajem pomagać, prawda? Dzięki Dorotaibasia, że mnie wyęczyłaś. Ale żeby nie było, że się obijam...
.. dorzucę też od siebie instrukcję na różyczki
https://www.youtube.com/watch?v=kcw2w07DXYw
https://www.youtube.com/watch?v=igM6L1ZUySI
albo jeszcze ciekawostka, na .......... długopisie
https://www.youtube.com/watch?v=iBp0LAXMKJ8
Kurczę, to ciasto to mój smakowy hicior sprzed 15-20 lat - zajadałam się nim wówczas na tak zwanych "chałupkach", nie potrafiąc sama upiec. Wspomnienia wróciły :)
Dorota, bardzo dziękuję, zwłaszcza za ten ostatni link, nigdy dotąd na niego "nie wpadłam".
Bonieś, nie obraź się, proszę. Wielkie dzięki.
Kiedyś takiej marchewki wprost nie znosiłam (jako dziecko), teraz mogłabym zjeść cały talerz, okraszając zaledwie jednym ziemniaczkiem :)
Taka wlasnie marchewke robilam moja mama, potem ja a teraz corka, taki przepis napewno w wielu domach jest. Polecam wszystim
Zuzanno:) tutaj masz ściagawki:
https://www.youtube.com/watch?v=1JpLr11fIhg
https://www.youtube.com/watch?v=p1NMUNNYVrE
https://www.youtube.com/watch?v=EuJXNpvb1Ek
a na tym filmiku widać opcję "dwukolorowego" kremu
https://www.youtube.com/watch?v=JMYxseozOT0
mam nadzieję, że bonieś się nie obrazi :)
A ile makaronu 400g wystarczy?
Po raz kolejny nocna drozdzowka, tym razem z poziomkami..........co nie bylo najlepszym pomyslem.Prawie ich nie czuc, ale ciasto super puszyste i smaczne.Drozdzy dodalam 4,2g, bo wiecej nie mialam (tak sa u nas paczkowane).