Dobrze, dziękuję za radę.
malinka, tak nie do końca - to znaczy możesz, pod warunkiem, że ugotujesz gęsty budyń, gęstszy niż powinien wyjść według przepisu na opakowaniu i potem zmiksujesz go po ostudzeniu z masłem, ale wcześniej mleko, które mieszasz z proszkiem budyniowym powinnaś roztrzepać z żółtkami. No i chyba powinnaś użyć nie jednej paczki budyniu na 500ml płynu tylko dwóch paczek. Więc reasumując, gra jest niewarta świeczki - równie dobrze możesz przygotować masę według przepisu :D
Czy moge ugotowac gotowy budyn i zmiksowac z maslem
Jasne, że możesz, jeśli nie lubisz lub nie masz. Z wiśniami smak jest bardziej intensywny, ale nie jest to składnik obligatoryjny :)
Czy mogę pominac wisnie drylowane
Tak myślałam, dzięki :)
Niczym. pojemnik mam wysoki i mocno wypchany słomkami, co wypłynie to uzupełnie. Pozniej wystarczy zanurzyc na 2 sekundy w cieplej wodzie i wyjąć robala. drugi sposób to robale na lezaco, czyli w płaskim pojemniku galaretka, w to polożone słomki i przycisniete. Pózniej postepuje sie tak samo. Moje robaki z tych stojacych. :)
Pierwotnie też planowałam ustroić ciacho robalami z galaretki ze słomek do napojów, ale czasu nie starczyło i w końcu użyłam gotowych żelków - na szczęście godnie reprezentowały wypiek i nikt nie zgłaszał sprzeciwu, że są za mało realistyczne :) Na słomkowe też przyjdzie pora. I tu od razu pytanie - czym uszczelniasz dół zebranych w stadko słomek, żeby tężejąca galaretka, którą wlewasz nie wyciekała?
Ja robie z galaretki, smietanki i zelatyny w slomkach. Mozesz sie do mnie zwracac Martho. ;)
Masa jest rewelacyjna.Można ją znaleźć też w przepisie IRENY SIKORY-TORT RAFAELLO BARDZO SMACZNY z tą różnicą,że tam jest ze śmietan fixem.
No jakoś nie miałam sumienia udekorować soczystymi dżdżownicami wygrzebanymi na podwórku :D
Robaki kupne? Phi... ;)
Mnie nie przypomina taka pasta żadnej "bidy" tylko po prostu lenistwo bo i dzisiaj jak mnie najdzie to potrafię samą zjeść bez dodatków bo głód i chcica nie poczekają
A nad pastą to trzeba popracować
A w przeszłości to nawet nie było makreli w sprzedaży dopiero jak nam się w kraju zaczęło polepszać to się pojawiały. A z łosiosiem to mniammmm....
Hihi, no właśnie :)
A może spróbuj tak: szklanka kremówki, 2 szklanki mleka, 2 budynie śmietankowe bez cukru - ugotować gęsty budyń. Rozpuścić w tym tabliczkę białej czekolady . Pól kostki dobrego masła - po ostygnięciu masy ukrecić z masłem. Krem jest pyszny.