Z piekarnika na pewno też wyjdą - to bardzo dobra alternatywa dla antytłuszczowców ;) Jak komuś z piekarnika będzie za "sucho", można spryskać oliwą podczas pieczenia.
Ja bym je wsadziła (takie właśnie delikatnie spryskane oliwą czy olejem) do frytownicy beztłuszczowej, tylko ona ma jedną wadę - małą miejsca - akurat 4 pierogi by do niej wlazły - to taka porcja dla jednej głodnej osoby albo dwóch niejadków :(
Równiez niedawno robiłam i są przepyszne. Zrobiłam z karkówką. Tyle tylko, że zrobiłam duże....2 na patelnie. Po usmażeniu osączyłam na papierze.
Jest tutaj tez inny przepis na czeburieki http://wielkiezarcie.com/recipes/30055598 (coś się nie chce uaktywnić?) i tutaj dodaje się jak do faworków łyżkę spirytusu co zapobiega wchłanianiu tłuszczu.
Niedługo powtórka tym razem z szynką no i mniejsze:)
A na mój 'nos'/jęzor - można je upiec w piekarniku i problem z głowy.
Ja smażyłam, z innego przepisu, we frytkownicy (ok. 180 stopni). Wyszły pyszne.
no jakies dwa miesiące temu ale oglądałam wczoraj gazetkę aktualną i są w niej, do tego jeszcze sią miseczki ;)
Ja też nie podgotowuję, ale jak ktoś się uprze i smażone dla niego za tłuste, to od biedy można. Jest to metoda, o której słyszałam, że działa, choć nie stosuję. Jeśli temperatura oleju jest odpowiednia, teoretycznie ciastka za tłuste wyjść nie powinny, ale wiesz, co jednemu odpowiada, od tego drugi stroni :)
Żeby wiedzieć, dlaczego coś komuś nie wyszło, trzeba by nad nim stać i na ręce patrzeć jak gotuje :)
A dawno? Bo jeśli jeszcze jakimś cudem je mają, to zaraz "pendem nabendem"!
Izma - moje wcale nie wyszły tłuste. Może temp. oleju u Ciebie była za niska? Ja smażyłam na patelni na ok. 1 cm. oleju i nie było z czego osączać. Ręcznik kuchenny był prawie suchy.
Wkn - gotowane czebureki? Ja podziękuję. To wolę zjeść rzadziej ale takie, jak w przepisie. A odsmażyć, to sobie odsmażę zwykłe pierogi z mięsem. :)
Bardzo dobra sałatka. Do mojej dodałam jeszcze odrobinę sera żółtego pokrojonego w kostkę ;)
kapa
dziękuję ;) a kubek i talerzyk kupowałam w pepco
Basiu, narobiłaś smaczku, też zrobię następnym razem z piernikami :)
Super pomysl z tymi pierniczkami. Wszystkie moje ciasteczka i herbatniki byly juz przeterminowane, a pierniczki(przywiezione latem z Polski) znakomicie sie sprawdzily.Super polaczenie i ten piernikowo-jablkowo-makowy smaczek !!!Makusiu zdjecie nie powala na kolana, ale na dowod, ze upieklam.
ooo identyczny przepis: http://coolinarnie.pl/2014/04/12879/kociolek-carski-trakt nie wiem kto jest w końcu autorem, nie zmienia to faktu, że danie pyszne i na stałe zagościło w mojej kuchni
Przepiękny masz ten talerzyk i kubek, które wzięły udział w sesji zdjęciowej - gdzie je kupiłaś? Kojarzy mi się z ceramiką czasem sprzedawaną przez Empik.
Wreszcie po tylu latach moje ukochane śledzie w octowej marynacie doczekały się zdjęcia :) Dodałam do przepisu :)