Bardzo lubię opieńki pod różnymi postaciami, ze śmietaną również. Nie zgodzę się jednak, że można je przygotować bez wcześniejszego obgotowania. Grzyby te choć smaczne, jako nieliczne, wymagają jednak wstępnej obróbki. Nieobgotowane wstępnie mogą prowadzić do kłopotów gastrycznych a nawet lekkich zatruć, taka już ich ich specyfika.
super przepis, napewno wykorzystam - robię 11.11 urodziny córki a'la hallowyn i każdy pomysł na wagę złota co do menu urodzinowego. Zaczynam przeglądać piwnicę w poszukiwaniu słoiczków :)
Madino ! Jak najbardziej truskawka też może być. Powodzenia !
Stanowcze veto
. Ja tam bigos traktuje po macoszemu (byle nie za kwaśny) wszystkie składniki w odpowiednim momencie do gara i niech się wolno ''bigosują'' na koniec jeszcze białe wytrawne wino. Trochę do bigosu a cześć ''za bigos ''
.
Moim zdaniem faceci gotują najlepsze bigosy....tak, tak....wśród znajomych mam dwóch panów, którzy robią wyjątkowo solidne w smaku, kwaśne i bogate.... Może dziewczyny za bardzo się z bigosami patyczkują.....![]()
Kolejny raz, fanie przedstawione krok po kroku:)
Dziękuję za miły komentarz, niech szarlotka zawsze Wam smakuje. Pozdrawiam również)))
Bardzo Ci dziękuję :) Mówię Ci, widzieć dzieciaka siorbiącego kisielową "formalinę" prosto ze słoika - bezcenne :D
Z Halloween, jak z większością świąt, po prostu nie należy przesadzać i świadomie do niego podchodzić. A zabranianie wszystkiego dzieciom też chyba nie jest najlepszym środkiem na budowanie dobrych rodzinnych relacji. Wychodzę z założenia, że z głową i umiarem, to może potem dzieci nie będą straszyły sąsiadów starymi będąc :D
Ja zaraz przykleję na lukier paznokcie paluchom wiedźmy, które poodpadały i wstawię przepis na WuŻet, bo chyba nie ma, a tak być nie może, paluchy są fajne i bardzo pyszne :D
Ja ich jeszcze pasteryzowałem 30 minut w piekarniku...:)
Myślę ze rok wytrzymają..:)
Dorcia cały czas JEST .. wczoraj robione, piersią lodówę zastawiałam przed mężem z .. nożem
. Rozwaliłby mi całą moją robótkę - do środy spokojnie poleżakuje .. ))
O Cię choroba! To MUSIAŁO być pyszne!
Bez przesady z tym NIC :D
'Trochu' się zmieniło ... źremy więcej i nie mamy już bonów żywnościowych.
Prawdziwa delicja
Śliwki z Twojego przepisu podbiły serca wszystkich gości ,,łikendowych":))
Bardzo proste w wykonaniu i niezwykle Pyszne....na szczęście, gdy zostałam obdarowana wiadrem węgierek, większość ,,zużyłam" do tego przepisu i mam spory zapas:))
Od kiedy pamiętam, moja mama to robiła w domciu. A potem ja. Z tym, że ze Śnieżką ubitą na mleku. I mój mąż, stary koń, to bardzo lubi. Ja dodatkowo dodaję owoce typu brzoskwinia, morela. :)