Ja nie dawałam już na wierzch masła, jedynie owoce, ciasto super.
U mnie też właśnie zniknęło ostatnie ciasteczko ;)
Pyszności, pierwszy raz wyszły mi gofry, są delikatne i pyszne
cieszę się ze smakują. A ja właśnie przed chwilką zjadłam ostatnie ;)
Mimo że przez popsuty mikser poszłam mocno na skróty, ciasteczka wyszły bardzo smaczne. Gdybym utarła jak w przepisie masło z cukrem, wyszłyby jeszcze lepsze i krucho-piaskowe :)
I potrójna porcja zapakowana w słoiczki. Oczywiscie tak jak dziewczyny mówią, zdecydowanie większa ilość mięty.
Zrobione dwie porcje, będą jeszcze co najmniej dwie ( Najlepszy się nauczył obsługiwać robota, wiec teraz szpanuje
). Nasza najlepsza szwedzka, chłop litrowy słoik zjada na dwa razy.
Misiu, napewno mozna zastapic inna maka. Podejrzewam, ze wlasnie maka grahamowa robi pulchnosc tych bulek, z razowa bedzie ciasto bardziej "zbite". Ja bym dodala polowe ilosci maki razowej a zwiekszyla ilosc pszennej . Pozdrawiam:)
Pewnie są pyszneeeeee
Kto ma ochotę niech piecze... dla mnie za tłuste przy tej ilości tłuszczu i mąki trzeba albo zredukować masło albo dosypać 1 szkl. mąki. Poza tym ciasto puszyste, zrobiłam z borówką. . Gdyby nie to pływająca forma w tłuszczu i papier od pieczenia ciasta zostawiający kleksy tłuszczu
Ja mam miseczkę z zimnym mlekiem i każdy herbatnik przed ułożeniem moczę. Tylko na sekundę wkładam i wyciągam. To sprawia że herbatniki obrazu robią się miękkie. Polecam spróbować. Tak nauczyła mnie moja mama.
Ekkore, to prawda. Dawniej to była prawdziwa mąka i normalny cukier. Jeszcze 20 lat temu kupowałam po worku mąki w młynie, który wtedy dobrze funkcjonował, a teraz stoi jako zabytek. A szkoda :(. Pamiętam te kartki i nawet mam je do dzisiaj i jak opowiadałam o tamtych czasach dzieciom, to one nie mogą w to uwierzyć, że tak wtedy było.
To może być 100g - chociaż wydaje mi się, że można spokojnie zmniejszyć ilość do 50g - w końcu 2x1,5 szkl mąki to razem jakieś 700g, więc cała paczka nie jest potrzebna do wyrastania. To zależy, czy ktoś lubi wypieki z wyczuwalną ilością drożdży. Dobrze wyrobione ciasto i odpowiednio wyrastające ciasto raczej nie będzie potrzebować aż tyle spulchniacza. To już kwestia Waszego wyboru :)