Megi, może ja pomogę, bo robiłam kiedyś podobne, tylko z serem i jeżynami.
Masz 2 rulony z serem i 2 z jabłkiem. Bierzesz 1 z serem i 1 z jabłkiem, kładziesz obok siebie i zwijasz - ja pisze Bahati - jak linę. I otrzymujesz jeden pokręcony rulon serowo-jabłkowy. To samo robisz z drugim serowym i drugim jabłkowym, znowu je skręcasz i masz drugi rulon serowo-jabłkowy. Aby się nie skleiły i nie powstał "bliżniak" w czasie pieczenia, oddzielasz czymś na czas pieczenia. pieczenia
No i teraz potrzebuję pomocy .... mam 4 rulony :2 sztuki z serem i dwie z jabłkiem prawda ? i co dalej ? jak struny położyć i upiec czy zwinąć, zawinąć ? Na foci u góry widzę skręcony rulon. Poproszę o proste wytłumaczenie ... można się podeprzeć fotkami czy rysunkami .. Rysi
.
Mimo kostki masła w masie serowej, ciasto jest lekkie i idealne na upały. Wszystkim bardzo smakowało (mnie również), a przepis poszedł w świat:) Jedyne co zmieniłam, to ilość cukru zarówno w masie jak i piance. Dałam po 4 łyżki i to wystarczyło, galaretki same w sobie są słodkie:) Dzięki za przepis.
... kremik naprawdę pycha!
Czeka, czeka... podoba mi się, bo wege, a ja bardzo lubię wege! Tylko napisz mi proszę, czy Ty to na zimno na pieczywie podajesz?
Już się poprawiłem, powinno być ubitą pianą...![]()
Dziękuję za zwrócenie uwagi i pozdrawiam serdecznie...
Witam piszesz " Następnie smarujemy powidłami i ubitą śmietaną," a śmietanki w przepisie nie widzę. Bo te 2-3 łyżki do ciasta się daje - tak . Moim zdaniem powinno być smarujemy ubitą pianą czyli bezą, czy tak?? Wolę się upewnić niż błąd zrobić. Pozdrawiam.
Dżanino, bułeczki genialne. Nie moczyłam rąk w oleju przy formowaniu, bo ciasto jest wystarczająco tłuste, żeby nie lepić się do rąk, nie jest luźne (przynajmniej moje nie było), tylko wspaniale elastyczne. Ciasto podzieliłam używając wagi ;) na 20 kulek po 60 g. Wyrabiałam hakami miksera.
Polecam przepis!
Fakt, mało doprawione, trzeba dosmaczyć na swój gust. Dla mnie ciut za gęsty sos wyszedł, ale dodałam kilka łyżek wody z gotowania makaronu i było ok. Ogólnie moje smaki. Własnie patrze na pusty talerz....
Super przepisik :)) Świetny chłodny napój w formie lemoniady w sam raz na upalne letnie dzionki i ciepłe wieczory, a szczególnie znakomicie sprawdza się na różnych imprezkach. :))
Palcem powiadasz? Hm... głupia sprawa, ale jakoś nigdy nie miałam takiego odruchu :D Chyba się wyleczyłam z dźgania piany palcem, odkąd za maleńkości, że piana ubita bez cukru jest niesmaczna, a ta smaczna na słodko sprawia, że paluchy się kleją (w tym miejscu przypominam, że normalne "dziecki palcy" myją bez użycia bieżącej wody
)
Tak więc od tego historycznego już dla mnie czasu, piany nie tykam ;)
to Coś dla mnie. Muszę tylko nie zapomnieć zaparzyć więcej kawy rano. To mamy plan na jutro :)
Fajna muzyczka i mam pytanie ... czy nie miałaś ochoty tak po kucharsku ubitą piane sprawdzić palcem wskazującym ...
? To taki bezwiedny ruch i szczerze mówiąc czekałam na to po to aby się radośnie ''uchachać ''
Jakąś zdechłą resztkę agrestu w lodówce mam, ale na jagody nie zdążyłam pójść. Może w końcu w piątek się uda!
Piękny ten Twój pleśniak, bardzo smakowity.
To hop do ulubionych do wypróbowania