słonko jest ... ale wiatr zimny
Fajne klimaty, nawet słonko czułam na buźce.
Druga połowa pleśniaka poszła na dzisiejsze śniadanie do kawy :) Czekał pod przykryciem folii aluminiowej. Skruszał, delikatnie zwilgotniał, bardzo pyszny.
Gdyby ktoś, tak jak ja, zastanawiał się nad upieczeniem mini pleśniaka z połowy porcji, nie sięgałam po smalec, dodałam 2 jajka, a do piany pół szklanki cukru. Reszta na pół :) Rabarbar posypałam łyżką cukru wanilinowego. Ciasta nie chłodziłam, nie tarłam, bo mi się nie chciało ;)
Lećcie robić, bo warto.
Huraaaa ! Znalazłam przepis na ptasie mleczko, dawno, dawno temu jako młoda mężatka ''błyszczałam'' tym ciastem . Smak kapitalny. Robiłam albo na biszkopcie albo w formie deseru w szklanej misie. Tylko zamiast wody używałam mleka. Do powtórki po latach )))
No nieeeee Wkn Ty Błyskawico ! już ciacho na tapecie ...? Fajnie, że smakuje
Pyszne. Dziękuję za przepis
Pyszny powiadam :) Niestety miałam za mało rabarbaru, przydałyby się jeszcze ze dwie laski, żeby ciacho było mocno owocowe. Nie chciałam kapać na spód dżemem i w rezultacie pleśniaczek pachnie rabarbarową malizną. Ale i tak jest świetny :)
Polecam!
Super!
Idę robić! Z połowy porcji, bo nie mam tyle rabarbaru, a nie chcę mieszać z jabłkami - jedynymi owocami, które poza nim mam w domu.
Ale nie zamierzam ani chłodzić ciasta (za duży apetyt na ciasto!) ani trzeć (skoro nie będzie schłodzone, haha).
Wrócę później z kawałkiem ciasta ;)
:)
katkuta ważne, że smakowały :) Pozdrawiam serdecznie!
A ja uwielbiam te wstawki
Bardzo smaczne i całkiem szybko się przyrządza. Synowi się uszy trzęsły :-)
Cieszę się że rosną wielbiciele gyrosowej sałatki, u nas też gościła w majówkę
Co tu dużo gadać....są pyszne. Delikatne, puszyste, po prostu idealne.