Dzięki właśnie jest w piekarniku , dam zna jak smakowało.
jaki trzeci??? Chyba dziś mam ograniczone zdolności rozumienia :((( Basieńko odpowiedz, pomóż mi, bo się już całkiem pogubiłam.
a z jabłkami jest trzeci placek
według mnie przepis jest czytelny, tylko metodycznie go przeczytaj,Po upieczeniu przekroić na pół lub odrazu podzielić i upiec 2 placki.-możesz upiec go jako cały i przekroić na pół albo "masę biszkoptowa"podzielić na 2 częsci przed piezeniem i upiec 2 oddzielne placki.
pika15 - chciałam zrobić to ciasto, ale chyba czegoś nie rozumiem. Zawiły dla mnie jest biszkopt z jabłkami. Trzeba przygotować jabłka + cukier + krupczarka + orzechy. Z pozostałych składników zrobić ciasto biszkoptowe. Czy do tego ciasta dodać jabłka z dodatkami??? I jeszcze jedno. Pieczemy biszkopt z jabłkami i dodatkami i dzielimy na pół??? A co znaczą te słowa: Po upieczeniu przekroić na pół lub odrazu podzielić i upiec 2 placki.
Oświeć mnie proszę, bo chęci mam duże, ale równie wiele wątpliwości. Dzięki.
Bardzo fajny przepis, oryginalny. Ja zrobiłam zgodnie z przepisem i wyszedł super. Tylko kminku dodam następnym razem mniej , ale to kwestia gustu. Pozdrawiam
ja smaruję dodatkowo jakąś pastą albo serkiem z dodatkami i kroję"po skosie"...super zimna przekąska...
Spodobał mi się pomysł dodania do WZ-tki owoców. Musi o wiele fajniej wyglądać i...smakować :) Przetestuję w swoim czasie!
Ilka76-nie wiem czy ktoś już Ci to mówił, ale musisz być rewelacyjną kucharką z rewelacyjnymi pomysłami :) Oczywiście nie muszę dodawać,że przepis już siedzi w ulubionych, jak praktycznie każdy Twój nowy przepis na ciacha. Oj będzie z czego wybierać, gdy dopadnie mnie szał wielkanocnego pieczenia :D
Upiekłam ją wczoraj i muszę powiedzieć,że wcale Ci się nie dziwię,że tak za nią szalałaś jak byłaś dzieckiem :) U nas też prawie cała zniknęła jeszcze ciepła. Tak jak mówiłaś- przepisik prosty, ale coś w sobie ma :D
Robiłam z farszem z żółtego sera. Pychotka :)
irenko jeszcze jedno pytanko czy sliwki nalezy dobrze odsaczyc z alkoholu, czy jest to bez znaczenia?
Tak, podgrzewamy je na parze. Albo (na talerzu przykryte folia) w mikrofalowce. Ja jednak nie uzywam czesto mikrofalowki...pozdrawiam...
Bardzo ciekawa propozycja - wylądowała w ulubionych
To taka nowa odmiana. Nie słyszałaś jeszcze o niej? Koniecznie musisz spróbować! ............................... już poprawiam ;)