Faktycznie, gdy przełozyłam pierniczki jabłkiem, zmiękły momentalnie, dziś skończyłam lukrować; świetna zabawa. Dodałam do lukru troche granulowanej różowej herbatki owocowej Bobowita dla dzieciaczków , rozpuszczonej w łyżce syropu wiśniowego. Kolor wyszedł pieknie a do tego smak lukru nie jest taki mdły. Polecam:)
Dziekuje eNka, faktycznie w składnikach gdzieś mi się zapodział proszek, już zrobiłam korektę. Pozdrawiam:)
Lepsze są te z tacki bez oleju.
Szila3 nie smuć się, zastanawiałam się dlaczego Ci nie wyszło.. mi również nie wszystkie ciasta się udają, zwłaszcza z kruchymi mam największy problem, dlatego ich nie robię, może jakbym się uparła to w końcu byłabym specjalistką. Czasami jak człowiek za bardzo się stara to nie wychodzi.
Naprawdę bardzo mi przykro, wiem że takie rzeczy potrafią zniechęcić.
Przesyłam pozdrowienia.
Z tym, że zawsze robie podwójną porcję!!!!!!!! :)
Szczerze mówiąc, nigdy nie liczyłam rogalików... tak szybko znikają, że nie da rady:) Ale jest ich duuużo! Chyba wystarczy dla wszystkich!!!
Pozdrawiam.
porsze tak nie pisac ze jest beznadziejny!! ja robie te pierniczki od 3 lat ....
czy na pewno robilas po kolei? najpierw zmieszac z miodem i odstawic do ostygniecia?? maslo musi byc w temperaturze pokojowej a nie zlodowaciale. mase trzeba wyrabiac dlugo az w koncu sie wszystkie czasteczki sie dopasuja. Wyrabianie dosc dlugo trwa ale w koncu sie udaje. Robilas kiedys kruche ciasto?? to jest podobne do tego... moja kolezanka robila dokladnie z tego przepisu wczoraj ciasteczka i jej wyszly.. podkreslam ze przepis jest idealnie przepisany.
dziekuje, dziekuje ciesze sie ze Wam sie podoba
Mnie Twój piernik wyszedł super! Z braku czasu ubijałam go mikserem i efekt świetny. Pozdrawiam! Kaśka. Wesołych Świąt!
O jakia cudowna choineczka!!!!!!!
chyba coś żle zrobiłam, może za małej formy użyłam bo ciasto urosło, patyczek był suchy a jak odwróciłam forme to mi poprostu część ciasta wypłynęła w formie surowej. drugą porcje ciasta upiekłam na większej blaszce i wyszło bardzo dobre.
Poprostu pyyyycha. Robie to juz czwarty raz. Zawsze wychodzi i zawsze zachwyca gości...:))..... Gratuluje :)
Paszteciki wyszły znakomite, ale chyba lepsze po ostudzeniu niz takie gorące. Muszę przyznać, że często korzystam z twoich przepisów i są super.
Zrobiłam i zjadłam :), bardzo dobry i robi się go naprawdę błyskawicznie. Całe ciasto oblałam mleczną czekoladą - pycha.
kilka razy robilam, za kazdym razem smakuje wybornie