Nie podaję przepisu na biszkopt bo zazwyczaj każdy ma swój wypróbowany. Ale proszę bardzo:6 jaj, 1 2/3 szklanki cukru, 1 1/2 szklanki mąki tortowej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 2 łyżeczki proszku do pieczenia. Jaja ubijać z cukrem na pulchną masę ok. 15 minut. Oba rodzaje mąki i proszek do pieczenia przesiać przez sito i dodawać delikatnie do ubitych jajek. Piec ok. 40 minut (zależy od piekarnika) w 180 stopniach. W zasadzie jest to chyba ciasto biszkoptowe a nie prawdziwy biszkopt. Grunt, że zawsze się udaje.
ja dodaje zimny budyń do masła ....i zawsze mi sie ten krem udaje...pozdrawiam
Eh,że ja nie mam cyfrówki...:).Od wczoraj ciasto zniknęło.Fakt,że dzisiaj było najlepsze.Zmiękły wszystkie herbatniki.
Poprostu pyyycha! Też upiekłam je na małej teflonowej patelni i choć nie wiem czy nie wyszły trochę za grube smakowały nam bardzo. Zrobiłam z bitą śmietaną i bananem.
Ale ja nie widzę u Ciebie przepisu na biszkopt jak jest wypróbowany to podaj ale i w czym go pieczesz i ile czasu.
Ja mam swój wypróbowany przepis na biszkopt do którego dodaje się proszek do pieczenia.
A biszkop z proszkiem do pieczenia czy nie
Tak takie są pyszne ale ja smażę jako duży i cienki placek (coś w rodzaju naleśnika) a zobaczyłam na zdjęciu że Twoje wyglądają jak omlety i tak też zrobię.Pozdrawiam
Mmmm przepis brzmi i wygląda ciekawie. Na pewno wypróbuję. Zapisuję w ulubionych. Pozdrawiam Aleex
A jaki to jest krem do tortów zrobiony z samego mleka?:> Bo nie wiem, a przepis mi się podoba:)
Bardzo się cieszę, że smakowało i pozdrawiam serdecznie :)
Hmmmm... Chyba cos pokręciłam w przepisie. Mi nie smakuje -polewa rzeczywiście bardzo rzadka, po dodaniu masy do mąki wyszły grudy, które nawet po potraktowaniu mikserem nie zniknęły. Mój luby mówi, że dobry. Będę próbować jeszcze raz niedługo... Pozdrawiam
Jest już w ulubionych, muszę go kiedyś spróbować.
Dzięki za odpowiedź, tak myślałam ale wolałam się upewnić pozdrawiam serdecznie dankarz
Zupka pycha, moi domownicy się zajadali.
Doprawiłam odrobiną chilli oraz zmielonym kminkiem i kolendrą - taka już ze mnie zielara... Polecam gorąco! A do tego świeżutkie, chrupiące pieczywo. Mniam.