pyyyyszotka!
ja ją robię pod nazwą "meksykańska",tylko dodaję jeszcze pokrojone w kosteczkę pomidory
witam.ciężko mi powiedzie jakie proporcje bo robie na oko ale myśle że mniej więcej jesteście w stanie policzyc sobie ile wyjdzie bitek z mięsa ,tak jak z kotletami.resztę proporcji dostosowujemy do ilości mięsa.
bardzo smaczna i szybciutka w wykonaniu salateczka
Mońcia
dlatego napisałam "zwykłym,kochanym kundlem" nie negując w żaden sposób karmienia innych,Waszych,Ich psów.Wiem o tym,że psy różnych ras karmi się inaczej i różnie.
Podałam tylko przykład jak to było u nas w domu.
Pamietajmy też o tym,że kiedyś my też inaczej jedliśmy ,kiedyś jadłam nawet takie "serduszka" z jakiegoś zielska na trawniku,
a dziś 10 tysięcy razy każe dziecku ręce myć,przed wszystkim co zrobi,bądź zrobiła.
Takie czasy.
Zawsze mieszkałam w mieście.
I pewnie nonka4 masz racje pies je to co mu smakuje i nie szkodzi a innych rzeczy nie ruszy no chyba że jest strasznie łakomy. A czytajac artykuły na temat karmienia i słuchając co maja na ten temat do powiedzenia specjalisci niekoniecznie z Polski to stwiedzam, że ich opinie nie są jednoznaczne a czasami wręcz sprzeczne. To że mojemu psu szkodzą ziemniaki ugotowane ale nie zgniecione to właściwie mój problem bo ja po nim sprzątam, ale podejrzewam że nie jest on jedynym, któremu one szkodzą. Mój pies jada sucha karma dojada na boku różne rzeczy ze stołu i wygląda mimo swoich 10 lat jak szczeniaczek i wcale się nie zastanawia czy mu sie w żołądku rozkładają wiązania beta - glikozydowe czy nie. A ciastka z dodatkiem otrąb uwielbia zwłaszcza gdy są kruche i mocno chrupiące.
Zrobiłąm i bardzo mi smakowały. Pałaszowałam z surówką coleslaw, a następnego dnia te placki, które zostały przekrojone na pół opiekałam w tosterze i jadłam z wędliną lub z serkiem kremowym. Przypominałay mi wtedy w smaku English Muffins ![]()
Na fotce kilka okazów, troszkę się przypiekły, bo smażąc poparzyłam sobie rękę i opatrywałam ją zamiast pilnować patelni.
nonka4,twój pies nie pierwszy i nie ostatni jadł to co nie powinien i dożył w zdrowiu długich lat.Nie ma na to żadnej recepty.To nie jest tak,że pies karmiony tylko Royalem czy Eukanubą dożyje 20 lat a ten który dostaje ''odpadki'' ze stołu umrze po 2 latach w ciężkich męczarniach.Psy na wsiach do dzisiaj karmione są resztkami ze stołu,dostają kości z kurczaka i mają się świetnie.Przez długie lata wszystkie psy były zresztą tak karmione-moje poprzednie psy też,bo w komunie nikt nie słyszał o suchych i zbilansowanych karmach ani o przesądach związanych z psim jedzeniem.Mój kundelek jadł głównie kasze i ziemniaki i też dożył 16 lat co wcale nie znaczy,że był karmiony dobrze-teraz to wiem,ale kiedyś jako dziewczynka nie miałam o tym pojęcia.
Teraz jestem dorosła i chce aby mój pies był karmiony mądrze i zdrowo.Jest członkiem mojej rodziny i dbam o jego zdrowie i jadłospis tak samo jak o zdrowie i sposób odżywiania sie pozostałych członków rodziny.Pamiętaj też o tym,że psy rasowe często mają żołądki o wiele bardziej wrażliwe niż poczciwe,kochane kundelki.
Malena ma na myśli zapewne niemiecką kostkę drożdży - jak mnie pamięć nie myli (zresztą pasuje do ilości mąki) to 25 g.
witam dziś skosztowałam nalewki bo nie mogłam juz wytrzymać jak smakuje.Jest poprostu boska,żałuje tylko,że nie zrobiłam z większej ilości.Pozdrawiam autorke i zapewniam,że ta naleweczka bedzie robiona co rok.
Kostka drożdży ilu gramowa?
No ziemniaczana raczej sie nie nadaje. Chodzilo mi o pszenna, zytnia lub z innych zboz
To podaj swój przepis na ciasto
Spokojnie wyjdą (jak nie miałam czeskiej czy krupczatki to robiłam) - choć zdecydowanie lepsze są z krupczatki
Mój pies jadł oprócz właściwej karmy : ziemniaki z sosem,sadzone jajko,marchewkę,kiełbasy różne,żółty ser,jako nagrodę ciasteczko...i wiele innych( za którymi chyba przepadał...co mu nie pasiło - nie ruszył,nawet okiem nie spojrzał)Był cudownym zwykłym,kochanym kundlem,który przeżył swoje 16 lat w doskonałym zdrowiu..Zdechł ze starości.Dodam,że wzięłam go ślepego od matki,bo go odrzuciła i wykarmiłam go na mleczku skondensowanym i mleku w proszku)