Witam! Zalewy mi nie starczylo:) haha ale to nic ja tak juz mam. Od razu musze robic z podwojnej porcji;) Dzis je otworzylam i musze przyznac ze bardzo dobre, choc troche przyslodkie, ale takie mialy byc:) dziekuje
lejdi,,,,,,,,,,,,,,,,chyba odpowiedziaąłm Ci już na maila , ale nie jestem na 100% pewna , jeżeli przegapiłam to przepraszam .
w razie czego pytaj ...........a pomogę w miare moich skromnych możliwosći.
No chyba marni kucharze:) Ja w tym roku pierwszy raz robie "udziwnione" ogorki, w zeszlym byly tylko zwykle. Mi tez sfermentowaly. I to po 2 tygodniach.
Czemu? Pasteryzowalam troche dluzej, bo mialam wieksze sloiki. Moze to wina zalewy? Ja tez nie mialam calych zalanych sloików, choc uzylam koncenrat
w pudelku, nie starczylo na koncowki. No coz taki los esperymentowania i probowania. Trudno:) Pozdrawiam
Mari, zapomniałam napisać, że do gruszek dodałm laskę wanilii. Gruszki i wanilia to mój ulubiony duet. Co do zdjęć - to może ekko lub till znajdą chwilę czasu i kiedyś
wstawią... Pozdrawiam...:)))
chyba jasne?
ciasto ziemniaczane a farsz z twarogu i cebulki
Alu, piekne te Twoje gruszki, moje wyszly jakies blade, powinnam jeszcze pogotowac syrop dluzej. A tak na marginesie to stala mi sie ciekawa rzecz - gruszki byly z jednego drzewa, jednakowo przyrzadzane a niektore sa b.jasne a niektore z takim nieladnym odcieniem szaro-brazowym. Diabli wiedza dlaczego. Te robione w occie sa wszystkie jednakowo jasne. Bardzo Ci dziekuje za zdjecia, niestety, jeszcze nie umie ich wstawic sama. Pozdrawiam serdecznie.
ciesze sie ze smakowalo:)
Bigosik- po prostu pychotka
od siebie dodałam jeszcze 1 kg. świeżych pomidorków
Bardzo sie ciesze, ze Wam tak te kotlety smakuja.na zdrowie!pozdrawiam
NIe jestem przekonana co do Ciast z Marchewką, żeby sprawdzic trzeba sprubować co nie!!! Kiedyś sprubuję. Pozdrawiam
dzienki za podpowiedż! jutro wyprubuje! i dodam nowy komentarzyk!
ciasto wyszło ładnie tylko dość niskie niewiem czy takie byc powinno. ja robiłam ze sliwkami. i faktycznie ciasto bardzo szybko sie robi.
Mari, alidab- jakze sie ciesze. Moze inni tez sie skusza- wg mnie- warto
Mari, nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała zrobić tej konfitury...:))) Oczywiście wprowadziłam trochę zmian : Na 2 kg gruszek dałam 1,20 cukru, tym cukrem zasypałam gruszki i zostawiłam na ok 2-3 godziny. Następnie dałam tylko pół szklanki wody i na bardzo wolnym ogniu podgrzewałam gruszki aż do zagotowania.
Gotowałam je ok 10 min., wyjęłam na durszlak a syrop gotowałam jeszcze jakiś czas. Przestudzonym syropem zalałam gruszki i zostawiłam do następnego dnia (miało być 12 godz. - wyszło 24 z racji pracy). Dzisiaj gruszki wyjęłam a do syropu dodałam sok z 1,5 cytryny i syrop "mrugał" mi na płycie ok. pół godziny aż lekko zgęstniał i dostał pięknego złocistego koloru.Żałuję, że dodałam wodę, bo gruszki były bardzo soczyste i syropu mi jeszcze zostało (2 małe słoiczki).
Do każdego słoika na wierzch wlałam po trochę winiaku. Zakręciłąm i ...rozkoszuję się narazie widokiem. Gruszki i syrop przy tej ilości cukru są wystarczająco słodkie. Mari, dziękuję za teń przepis...:)))
A tak wyglądają: