wyprobowalam na niedzielny obiadek, ziemniaczki dodatkowo posypalam przyprawa do pieczonych ziemniakow. Przepis super prosty, super smaczny, a ten zapach w calym domu - REWELACJA - widzac zadowolona minke
mojego meza juz dzisiaj wiem, ze to danie napewno bedzie czesciej goscilo na naszym stole, goraco polecam
ciasto bardzo smaczne.polecam
Przepis bardzo ciekawy. Postanowiłam zrobić na obiad, ale nie liczyłam na to, że moi wybredni i tradycyjni domownicy będą zadowoleni. I tutaj niespodzianka! Kotleciki bardzo smakowały wszystkim, nawet mojemu synkowi - niejadkowi. Danie będzie jeszcze nie raz gościć na moim stole. Dzięki za przepis, który zapisuję w ulubionych. Pozdrawiam.
ja kroje pieczarki w cwiartki i smaze na masle i dodaje troszke vegety i ziola-najczesciej bazylie.jajka gotuje na twardo i kroje w kosteczke dodaje groszek i koperek(sporo koperku posiekanego drobno).skladniki mieszam sole i dodaje pieprz i mieszam z majonezikiem . musztarde czasem dodaje. tez pyszne
Wczoraj zrobiłam to danie. Wyszło bardzo dobre, polecam! Ja użyłam zamiast folii naczynia żaroodpornego, nie wiem czy to ma jakiś wpływ na efekt końcowy?
ja dodaje jeszcze gorczycę i tez kroje w krążki
są absolutnie fantastyczne, robię regularnie
tak, tzn. że trzeba ją zmiksować, a potem dodać wiórka z mlekiem i też miksować!
beata132: zalewę mieszkam tylko do rozpuszczenia się składników, nie gotuję jej więc zalewam taką jaka w danej chwili jest. czasami nawet mam zalewę w lodówce bo mi zostanie i wtedy zalewam zupełnie zimną. nie ma to znaczenia. marynuję zarówno fasolkę żółtą jak i zieloną a nawet jak jest niedroga albo mam z działki to maślaną. margareta: ta fasolka nadaje się do jedzenia tak prosto słoiczka. to jest marynowana fasolka, więc coś takiego jak inne marynowane warzywa np. ogórki. czasami z takiej fasoli robię sałatkę-surówkę (fasolka, cebulka, sól, cukier, oliwa, kwasek do smaku). emssa: pasteryzacja jest taka krótka, bo to jest zalewa octowa i faslka nigdy mi się jeszcze nie zepsuła. pozdrawiam wszystkich Wiesia
Dziewczyny, dzięki za komentarze. Ja nigdy nie zdążę zrobić zdjęcia, bo zbyt szybko znika. Pozdrawiam Kaśka
zrobiłam dziś ten torcik troszke oczywiscie zamieszałam no wiec budyn dałam cappucino, nie dodałam delicji bo nie przepadam, przełożyłam tort kremem chałwowym a krem czekoladowy dałam na wierzch i boki, ten krem czekoladowy to absolutna bomba rewelacyjny w smaku cudownie błyszczy i swietnie sie nadaje do dekoracji, co do biszkopata to oczywiscie mi nie wyszedl tzn wyszedl ale bardzo zbity ale to typowe bo jeszcze zaden biszkopt mi nie wyszedl, zrobilam tort na urodziny mamy jeszcze nie probowalam w calosci jutro po degustacji postaram sie wstawic fotke
Świetna nazwa! Superko, tej cukinii na tę porcję trzeba chyba około kilograma. Problem w tym, że ja robię to "na oko".
Marylko, mysle ze mozna uzyc normalnego cukru, tyle ze bedziesz musiala pogotowac dluzej i prawdopodobnie zamiast galaretki, charakterystycznej dla cukru zelujacego bedziesz miala gesty syrop, jak w konfiturach smazonych trydycyjna metoda. Zycze udanego "przetworu".