Moze Japonczycy wymysla arbuzy bez pestek bo kwadratowe to juz wymyslili, ale i one maja pestki. Nie narzekajcie, arbuzowe pestki latwo wyjmowac, gorzej gdybyscie musialy wyjmowac pestki z niedojrzalego agrestu /5 kg osobiscie pozbawaialam pestek, mialam odciski na palcach bo twarde to cholerstwo i trudno bylo wyjmowac/.
tucha masz rację nazwa jest od tych białych łat
Ja także jestem zainteresowana sposobem na usuwanie pestek. Potwierdzam, że jest to zajęcie dla Kopciuszka...:)))
Dzisiaj przetwarzałam 5,5 kg arbuza i robiłam to widelcem, krojąc arbuza po kawałku. Powiem tyle, że wolałbym bardziej konkretne zajęcie... Przypomina mi to zbieranie borówek, do którego to zajęcia mam wyjątkową awersję. Do konsumpcji już nie....:))))
Mari , czy te cebulki nie są zbyt kwaśne?? 3 razy więcej octu niż wody ?
Kamilko kolejny super przepis, już sobie wydrukowałam i niebawem zrobię.
Appetito, Ty jednak jesteś dziewczyna - błyskawica...:))))))) A propos ucierania chrzanu... przypomniało mi się z dzieciństwa jak mój Dziadziu zawsze przy większych okazjach tarł chrzan, najczęściej na ławce przed domem... a ja mu asystowałam. I mówił : to teraz sobie poopowiadamy o smutnych historiach i popłaczemy a jakby co...to i tak będzie to wina chrzanu...Nie na temat ten komentarz ale jakoś tak wyszło...
Kolejny świetny przepis... ja też mam świetny na pyszne ziemniaczki: ziemniaczki ile kto woli obrać, ugotować w osolonej wodzie, odcedzić i zajadać. Są przepyszne; trochę sarkazmem powiało, ale spróbuj szmera :) goraco polecam
Zrobiony , upieczony ,jeszcze ciepły nadgryziony-SSUUPPEERR!!!!!-gdybym nie wiedziała co do niego dałam to bym była bewna że to pasztet z mięsa.Rewelacja !!Wielkie Dzięki i Pozdrawiam
Mmmmmm...miękki, delikatny, pięknie pachnie i muszę go dobrze schować, bo Mąż zadeklarował, że zje do jutra cały...:))))) dzięki za przepis...
Tekluniu, ciasto podzieliłam i zrobiłam z brzoskwiniami,czekoldowymi guziczkami i zwykłe.Smaczne, ale martwi mnie to czrmu nie urosły w komnek,tylko spłaszczyły się jak babeczki![]()
Bardzo dobre. Wyszło sporo, ale tylko kilka udało się uchwycić na zdjęciu, bo żarłoki zjadły :)
Fajnie, że robiłaś tę zupę i to w różnych wersjach...:))) Pysio, powiedz, jak użyłaś tej kruszonki ?
Poza sezonem , kiedy nie ma świezych owoców a ja mam ochotę na kawałek lata - to właśnie robię taką zupę używając owoców mrożonych i to niekoniecznie wiśni. I też jest pyszna- tylko wtedy podana na ciepło z chrupiącymi grzankami...
Martyniak,bardzo dobre,przez przypadek zmodyfikowane z przepisem http://www.wielkiezarcie.com/przepis18889.html.
Szczegóły w komentarzu u Glumandy.Pozdrawiam
Glumando,bigosiko -leczo pyszne.Piszę tak dlatego,że robiąc zakupy pomerdały mi się dwa przepisy.Twój i Martyniak