Dziekuje Beatko1966, konfitury juz w sloiczkach, nie sa zle ale wydaje mi sie, ze babcia robila lepsze. Albo to wina wisni albo kucharki albo.............dawnych wspomnien czar. Pozdrawiam serdecznie.
Danusiu, mam ochote na takie powidla, tylko prosze napisz mi ile ma byc tego suszu wagowo ??
Czy ta papryka nie jest twarda.Kiedyś zrobiłam paprykę konserwową i jej nie gotowałam przed włożeniem do słoja i była twarda.Teraz zawsze podgotowuję ją w wodzie lub zalewie około 5min.
Tak, przebijam trzonkiem z dużej drewnianej łyżki...:))) Tego dużego garnka kamiennego to mogę Ci pozazdrościć...:)))
Pizza wyśmienita .Nic dodać , nic ująć .POLECAM SERDECZNIE!!!!!!!!!!! Ciasto delikatne , mięciutkie i leciutko chrupiące . Jednym słowem PYCHOTKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Robię taką samą sałatkę tylko bez takiej przyprawy :>
Ale będę w sierpniu we Wrocławiu, więc napewno zajrzę do mojego ulubionego sklepu z przyprawami wyżej wymienionego ;)
Till, ja myślę, że w swoich eksperymentach poszłaś we właściwym kierunku...:))) Jeżeli już ma być duet owocowy, to jedne z nich muszą dominować wyrazistym smakiem (wiśnie) a rola tych drugich jest bardziej uległa (borówki) choć nie drugorzędna... Z pewnoscią to był ciekawy wybór, może jeszcze w tym sezonie pozwolę sobie skopiować oczywiście przy uzyciu borówek ze słoika...:))) Tak na koniec, to szczerze Ci powiem, że bez względu na efekty (nawet oszałamiające) przy eksperymentowaniu z owocami rabarbar zostanie dla mnie numer jeden w tej hierarchii...:)))))))))))))))))))
Ali, a ja tym razem połączyłam wiśnie z borówkami i było fantastyczne. Będę pamiętać o truskawkach z rabarbarem, ale to chyba juz nie w tym roku :)))))
Mysle, ze nie jest to niewykonalne... ja odwazylabym sie na taki experyment a wogole, to wspanialy pomysl dla tych co duzo nagotowali albo chca zrobic zapasy, chociazby na biwak! ;) pozdrawiam! :) Glumanda!
Olcieek, dzieki za ekspresowa odpowiedz:* No wieć tak: KESTEM ZACHWYCONA!!!!!!!!!!! nigdy w zyciu nie wyszlo mi ZADNE ciasto a jak sie juz bralam za drozdzowke to koszmar na pelnej linii... A wieczorkiem wczoraj zostawilam w misce skladniki na ciasto ( mama mnie wysmiala) rano wstalam i wyrobilam (mikserem) . rodzinka wstala a ja ich pooczestowalam ciastem- mama myslala ze jak zwykle zakalec. i az uwierzyc nie mogla i zjadla pol a zreszta po polowie dnia juz nie bylo calej:) wziela ode mnie przepis i bedize robic teraz wedlug niego. jej zawsze wychodzily pyszne ciasta ale takie to jeszcze nigdy chwala temu kto je wymyslil!!! bylo pyszne. aha wlasnie;) po zapelnieniu keksowki zostalo mi troche casta szkoda wyrzucac. to dodalam mąki i wyrobilam buleczki- wyszly przepyszne, nigdy takich nie jadlam:) rodzinka sie zajadala i musialam dzis robic drugi raz ( z tym ze pozwolili mi zostawic ciasto tylko na 4 ogodziny) i drugiego ciasta tez juz nie ma. Przepis poszedl juz do babci i do cioci wsyzscy zachwyceni a ja najbardziej bo nigdy sie nie nasluchalam tylu komplementow. PYCHA i superhiperlatwe praktycznie samo sie robi;) DZiekiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!
Ciasto super! Robiłam już chyba z dziesięć razy.Przepis jest w powszechnym obieguu moich przyjaciółek, nawet u tych, którym nigdy się drodżówki nie udawały. Kazały przekazać, że autorce należy się super nagroda za takie cudo.
Glumando,czy można ten bigosik zrobić w słoiki na zimę,bez kiełbasy na przykład?
edziakalitowa,jaki smak ma ta przyprawa?Na zdjęciu widzę,że ma coś wspólnego z grillem? Mam ochotę wypróbować,ale nie wiem czy taką dostanę,można wtedy zastąpić inną?Pozdrawiam
a wypóbuję,pewnie, czekam na gruszki!! Pozdrawiam