Łłłłoooo Panie..!!!! Tego to jeszcze nie jadłam ! :))A gdzie kupić tego gada???
Całe rozpuścić napewno.
Gmosiu - nic nie stoi na przeszkodzie abyś wypróbowała a bułeczki poczekają.
Ciesze sie że moja krówka została zauważona.Jest naprawdę smaczna.Ja nasączam z rególy kawą z wódka (jeżeli to ciemny biszkopt) lub herbata z koniakiem,ale to zależy co akurat mam "pod ręką"Jesli np.do biszkoptu dałam jakiś budyń w miejsce mąki ziemniaczanej to w tej nucie smakowej nasączam biszkopt.
co to za przepis na zupe z zupy w paczce ;/ jest taki barszczyk z soku z kiszonej kapusty... to jest wypas... tylko gdzie to poszukac ech
Zrobiłam "wiśniowiec jogurtowy",ale zamiast cukru pudru dałam jeden cukier waniliowy,na smaczek i rodzynki .Pycha! Świetny przepis! Pomysł ze zrobieniem z soku galaretki tez doskonały!Pozdrawiam wszystkich miłosników jogurtowca:-)
pełen radości
Aż mi ślinka pociekła :) Ja w tym roku obejdę się smakiem, w Hiszpanii nie ma wiśni ;(
Popieram Marinik. Demarczyk albo Sipińska z dawnych lat, gdy śpiewała: "Zapomniałam Twoje ręce, pogubiłam Toje słowa, nie pamiętam, żebyś kiedyś mnie całował..."(nie wiem, czy nie pokręciłam).Piękne, Basiu!
Wiersz piękny i o nim się tu powinno przede wszystkim pisać.Napisałaś go jakoś tak w tonie utworów Grechuty - pisanych przecież przez różnych autorów.Gratuluję!
Nie wiem czy można, ale ja nie mając czystej wódki dałam 025 l spirytusu, a w miejsce wódki dodałam 0,38 litra spirytusu + 0,38 litra wody i myślę, że będzie ok.
I etap wykonany!
Alidab bardzo lubie takie "wiekowe" przepisy, bo jest w nich coś magicznego i są niepowtarzalne. Twoje wisienki również!!!!!!! Pycha, pycha i jeszcze raz pycha. Zrobiłam z 3 kg, zobaczę jak się przechowają i w nastepnym roku zrobię na pewno z większej ilości. Soczek jest cudowny, rewelacyjny jako polewa do lodów (już wypróbowaliśmy:))))) Dziękuję serdecznie za przepis.
Gosiu ja też wypróbowałam twój przepis. Tylko chyba drożdże za szybko mi zaczęły rosnąć (bo w kuchni było gorąco) i ciasto rozrzedziło się więc musiałam dodać wiecej mąki, bo inaczej nie mogłabym rozwałkować ciasta. Ale koniec końców bułeczki wyszły super. I następnego dnia też były bardzo dobre.
Chcialam sie jeszcze zapytac - widze ze na Twoim zdjeciu sa tak jakby malenkie kawalki czekolady w masie - czy te batony trzeba bylo najpierw obrac z czekolady i rozpuscic a potem dodac ta czekolade zeby wyszlo takie straciatella? Bo ja rozpuscilam cale z czekolada?