Tak, pół godziny w zupełności wystarczy. Pozd.D.
Wyglada pysznie,napewno wyprobuje niedlugo...:p Pozdrawiam:*
Hihi bardzo ciekawe..Nigdy nie zaglebialam sie w takie Japonskie sprawy,jedzenie i produkty:p a nazwa sledzi jakos od poczatku mi sie spodobala i tak juz zostalo:) Pozdrawiam
Doroto super to wytłumaczyłaś wlaśnie o to w tym chodzi
pzdr
Nie rozpadaja sie, dodalam zdjecie gotowych cukinii. przyznam sie, ze tez mialam takie watpliwosci, potym jak dowiedzialam sie jak robi sie ta potrawe. Jajko wszystko dobrze trzyma w calosci.
Ale fajna nazwa tych sledzi, wiesz ze w Japonii nie znaja solonych sledzi /czasem bywaja swieze ale przewaznie trzeba je zamawiac/ a groszek konserwowy jest twardy i bardzo slony /taki w malenskich puszeczkach - jak 1/4 polskiej konserwy/, smietana jest ale taka gesta ze trzeba nozem kroic, jest b.tlusta. To tyle ciekawostek odnosnie sledzi-japonczykow.
Caritka ma swoj blog, i tam tez jest to ciasto, jak i wiele innych fajnych przepisow:
http://caritka.blogspot.com/
myszamycha
masz w zupełności rację szpajza to nr 1, aż dostałam smaku, pozdrawiam.
tu można zobaczyć jak to ciasto wygląda :
http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=7822&pid=170411&mode=threaded&start=
a mi wogole nie uroslo, czy jest mozliwe ze za dlugo ugniatalam ciasto?
Zrobiłam dzisiaj wprawdzie bez warstwy toffi ale i tak wyszło pyszne!!! Po prostu super polecam kazdemu!!!:P
normalnie nie jadlam pyszniejszego,palce lizac,nie mozna sie od niego oderwac,serdeczne dzieki za przepis,to moj pierwszy sernik bez ciasta i od razu tak zasmakowal,stokrotne dzieki za przepis Dominik@ !!!
PYYYCHAAA ,naprawde superowe to ciasto ,dałam mniej cukru i piekłam 25 minut , wyszło wspaniałe , rozpływa się w ustach , dzięki polkadot za ten przepisik
Baardzo ciekawe!