Moja blaszka ma podobne wymiary, bo 24/40.Myślę, że jest ok.Mogę jeszcze zasugerować, że można zmniejszyć ilość cukru w przepisie.Ja zawsze zmniejszam , żeby nie był za słodki. Jamajko daj znać jak smakowało. Pozdrawiam i życzę smacznego!
super torcik ja tez go robilam na dzien mamy ale niestety zdjec jeszcze nie mam w komputerze na pewno wkleje pozniej.
Super!!! Bardzo podobaja mi sie wiersze ciete politycznie, a juz z nog mnie powalila robota gamonia;-) , chcialabym jednak zauwazyc iz Kaczor Donald tez chyba nie bylby najlepszym kandydatem.. Pozdrawiam.
Janku, wzruszylam sie. Chcialabym, zeby kiedys ktos cos tak pieknego powiedzial do mnie....
Damo Pik, naprawde piekne!!! Szczegolnie podoba mi sie sam koniec "powstane z morskiej piany by moc znowu kochac i tracic".
Mam tylko jedno zastrzezenie (ledwo przyszlam, a juz sie panosze;-) , jak na moj gust wyrazenie "wymiar astralny" jest niepotrzebne, a cala wypowiedz traci przez nie na prawdziwosci.. Ale to tylko moje zdanie, poza tym calosc bardzo mi sie podoba!!! Brawa dla autorki
Dziekuje
Twój rosołek zrobię jutro, już PIĄTY RAZ! Jest pyszny. Nie dodaje tylko cukru. Kapustę używam włoską. Przepis świetny. Proszę o więcej takich smacznych. Pozdrowienia.
Proszek do pieczenia na pewno nie jest po to aby mięso wyrosło
, a tak poważnie nadaje specyficzny smak tej potrwie. W każdym razie tak mówi oryginalny przepis. Ja osobiście daje połowe proszku tego co jest w przepisie.
marto, cieszę się, że Ci smakuje, pozdrawiam.
Witam!
Mam zamiar zrobić to ciasto w ten weekend i w związku z tym mam pytanie czy blaszka 25/40 będzie odpowiednia??? POZDRAWIAM!
śliczne
niestety ja nie wymyslilam tej nazwy, a nigdy nie robilam z ta kasza kus-kus i chyba by nie bylo za dobre ale mozna poprobowac. mnie ta kasza wydaje za gruba i pamietam ze dawalo sie ja do salatek. a z semoliną nie eksperymentowalam w kuchni nigdy. wiec niestety nic wam nie poradze, przykro mi. pozdr.
To znowu ja. Zawiozłam ciasto do mamy na Dzień Matki, tak jak miałam w planie. Podejrzewałam że będzie smakowało, ale nie spodziewałam się że mama uzna to ciastko za jeden z najlepszych prezentów jakie dostała na swoje święto. Aż mi się łezka w oku zakręciła - mama jest dość dużym łasuchem, ale od kilku lat choruje na cukrzycę, a dodatkowo jest "kucharką" dla mojego taty (również chorego na cukrzycę od stycznia tego roku) i babci, oczywiście tez z cukrzycą. Zupełnie zrezygnowała z pieczenia ciast, bo wszystko jest za słodkie. Dzień Matki przerodził się w Dzień Rodzinki, mama, tata i babcia zajadali się i byli zachwyceni, a ja dostała zamówienia na kolejne porcje, które zrobie z największą przyjemnością. Wielkie dzięki marchewka007!!!!
dajanka --- pięknie przekazane uczucie !!!!!!!!! Brawooo !!