Cześć Madziulko B.Jeśli chodzi o gotowanie mleka to zasada jest taka aby podczas gotowania w garnku cały czas była odpowiednia ilość wody.Niestety, moja kuzynka kiedyś o tym zapomniała. W suficie została dziura, a mleko miała dosłownie w całej kuchni.Przez 3 dni doprowadzali kuchnię do stanu używalności.Może Cię to zdziwi ale nie zraziła się do przepisów gdzie wykorzystuje się właśnie ugotowane mleko.Trzeba jedynie pilnować ,żeby woda się nie wygotowała.Druga zasada to to,że puszka nie może wykazywać wyraźnych śladów uszkodzenia.Wierz mi,że ja nie miałam żadnych przykrych sytuacji podczas gotowania karmelu.Trzeba jedynie dopilnować. Puszkę otwieram otwieraczem do konserw.Ciasto polecam.Myślę,że nie będziesz żałowała. Jeśli się zdecydujesz zrobić to proszę podziel się z nami wynikami .Pozdrawiam.
Basiu 19, szkoda, że za poźno przeczytałam twoja odpowiedż, poniewaz stożki robiłam w nocy i tak je pozostawiłam w foremkach do rana. Tak jak napisałaś nie wyschły mi i nie chciały wyjść z foremek. Łamały sie przy wyciaganiu. Ale nie poddaję się i za jakiś czas spróbuję jeszcze raz, zwłaszcza, że mam dużo orzechów. Ale chyba tak jak piszesz muszę znależć gdzieś foremki do stożków. Nie ma sie co załamywać. Nie zawsze wszystko wychodzi. Dzięki za odpowiedż.
ja również z tego przepisu zrobiłam babkę drożdżową.... to najlepszy przepis na drożdżówkę jaki znam.... zwłaszcza w przedświątecznej bieganinie nie ma z nim problemu.... tyle że nie odstawiam składników na noc a na około 5 godzin.... w zupełności wystarcza i nie ma wtedy tak mocnego drożdżowego smaku..... dzięki za super przepis.... który jeszcze wiele razy zagości na moim stole w różnych formach..... pozdrawiam serdecznie :)
bardzo latwy i smaczniutki przepis!!!!!!!! nie ma duzo roboty z obiadem i robi wrazenie na gosciach...
a to mój mazurek.... masa truflowa PYCHA i świetnie się komponuje z wiśniami.... dziękuję za super przepis.... pozdrawiam serdecznie :)
Dziekuję ślicznie za ten i wszystkie inne komentarze (nie chcę nikogo pominąć), które napłynęły na moja pocztę i proszę zwracajcie się do mnie po imieniu.Pozdrawiam! Irena
Schab jak już wczesniej pisałam jest bardzo dobry wart polecenia. Robię go dosyć często i zawsze wspaniale smakuje.Tylko trzeba pamiętac co napisała autorka i trzymać mięso w wywarze do całkowitego wystudzenia wtedy mięso jest bardzo soczyste i łatwo się kroi. Pozdrawiam cię Snieżko
Niestety ale to ciasto mi nie smakowało. Nie wiem dlaczego ale było przed pieczeniem bardzo gęste i po upieczeniu strasznie zbite. Może kiedyś spróbuję zrobić je ponownie ale chyba będzie musiało poczekać w długiej kolejce.
Chałka jest rewelacyjna. Pięknie się ugniata, nie ma z tym żadnych problemów, rośnie błyskawicznie. W piątek zrobiłam jedną wielką i dwie malutkie chałki do koszyczka wielkanocnego. Ta wielka ledwo mieściła się w dużej blaszce. Posmarowałam żółtkiem i posypałam pestkami dyni. Po upieczeniu stwierdziłam, że to jest za mało i dorobiłam drugą porcję tym razem z białkiem i kruszonką. Na wielkanocne śniadanie każdy dostał mniejszą chałkę. Tym razem wyszło mi 10 wcale nie takich malutkich chałek. Resztka została do poniedziałku i wciąż była świeża. Jestem zachwycona tym przepisem :).
Jak dla mnie ciasto bardzo dobre. jedyne co zmieniłam to wielkość tortownicy /mam tylko 24 cm/ . Pomimo pierwotnych obaw /przed dodaniem piany ciasto było bardzo ścisłe/, ładnie wyrosło i nie opadło. Myślę jednak, że spokojnie można przełożyć powidłami albo dowolną masą. Dzięki za przepis.
Pychotka, udało się znakomicie i bardzo wszystkim smakowało. Zamiast masy z budyniu czekoladowego zrobiłam masę z budyniu waniliowego z kawą rozpuszczalną (niestety nie wiem ile jej wsypałam, bo sypałam i organoleptycznie sprawdzałam smak aż uzyskałam zadowalający moje podniebienie) - REWELACJA. Piekłam trochę dłużej niż w przepisie, polecam termoobieg, upiekło się idealnie.
SUNNY - dobrze zrozumialas miesza sie lyzka drewniana i nie za duzo.
LIDKA - ja tez pieklam z kolorowymi wiorkami jest ladna kolorystycznie
jezeli ktos kocha kokos mozna dac go wiecej , tylko odjac taka sama ilosc maki
Te babeczki są bardzo smaczne i pięknie wyglądają. Pozdrawiam i dziękuję za przepis.
TWOJE BUŁECZKI SĄ PRZEPYSZNE, ROBIŁAM JE DLA CAŁEJ MOJEJ RODZINKI I WSZYSTKIM SMAKOWAŁY!! MOJA CÓRKA ZA TE BUŁECZKI GORĄCO CIĘ POZDRAWIA!! ![]()
Pyszotka :) mniam. Ja wrzucam dużo więcej orzechów i proponuję obedrzeć je wcześniej z gorzkawej nieco skórki.