Nie, wszystko bedzie z nimi ok. Wlasnie trzeba je trzymac w zamrazalniku, zeby sie nie rozkleily.
I nie beda zimne przy podaniu, nie martw sie!
1 p oznacza jedną paczke margaryny. Życzę smacznego
zrobiłam na świeta razem z mazurkiem tak wiec z twoimi przepisami spedzamy Świeta !! dzis degustacja nie moge sie doczekac :)
ZROBIŁAM !!! Wygląda ślicznie , jeść będziemy pewnie dzisiaj :) napisze jak smakowało !!!
upiekłam, troszke mi masy mniej wyszło niz na fotce, moze to dlatego że mam b.dużą blaszke do pieczenia. Ale musze powiedzieć ze placuszek pyszny, i po jednym kawałku czuć że jest troszke tego alkoholu:D Pozdrawiam:)
Wyszedł REWELACYJNY (próbny upiekłam w piątek, a dzisiaj - sobota - dorobiłam 4 kolejne) ! Zwykle mam problemy z polewami... zrobilam dokładnie tak jak w przepisie, czyli silny płomień plus duży garnek po ok. 30 min piekny kajmak
!!! Nie wiem jak dziękować za wspaniały mazurek... o niebo lepszy niż z cukierni (przyznaje, że kupiłam dwa awaryjnie, na wypadek jakby mi się nie udało:) Bardzo bardzo dziękuję!
Masa wyszła dobrze, trochę jak w miodowniku :), ale ciasto za duże wyrosło i jest w tortownicy w częsciach po wielu perturbacjach. Trochę je sprofanowałam wyrównując, ale teraz wszystko gra. Tylko czy mi to zastygnie jakoś, żeby po wyjęciu kawałka, masa nie rozpłynęła się po talerzu? :)
Zrobiłam drugi raz i znów nie wyszło. Dodałam sody, mieszałam delikatnie łyżką po dodaniu jogurtu i nic nie pomogło. Więcej nie robię :(
Wiktoria jak najbardziej poprawna ilość drożdży, napewno nie za dużo.
a ogorek "surowy" czy konserwowy ???
upiekłam twój sernik,jest bardzo smaczny i rzeczywiście leciutki,poezja smaku.Dziękuję za przepis
Maniaczka, zwiększ (ostrożnie!) ogień i jak kajmak zacznie się robić ciemniejszy, dodaj masła, wtedy już koniec blisko. Ze względu na to dolewanie mleka, całą procedurę musisz chyba liczyć od momentu, od kiedy już nie dolewasz, czyli jak piszesz 1,5 godziny. W takim układzie to jeszcze z pół godziny moze potrwać...
Gotuję ten kajmak już chyba ze trzy godziny i nic! :/ Troche zrobił sie grudkowaty na brzegach i przyznam się że dolewałam mleka. bo sie troche (sporo) wygotowało tego mleczka, ale od 1,5 godż nic nie dolewała i tak dochodzi, na średnim ogniu..:/ Już zaczynam tracić cierpliwość.. :/