zrobiłam Głodomorku, tak jak poradziłaś: dałam ocet balsamiczny i parę grzybków, z tą różnicą, że miałam dwie piersi z kaczki. Generalnie przepis super, kaczka wychodzi rewelacyjna. palce lizać!!!:))
renataz36 - myślę, że gdy będziesz odwracała mięsko 2-3 razy dzienie to nic nie powinno się stać - życzę powodzenia i trzymam kciuki. Też dziś kupiłam karczuś i za chwilę biorę się do pracy.
Mialam ochote na cos slodkiego dlatego wzielam sie szybko do roboty tego ciasta i rzeczywiscie zajelo mi ono zaledwie 10 min;-)wlasnie wstawilam do piekarnika i jestem ciekawa co z tego wyjdzie i czy oczywiscie bedzie smakowalo mojejmu misiowi jak wroci z pracy.pozdrawiam i o efektach napisze jutro;-)
Kupiłam dzisiaj różowe wiórki kokosowe i upiekę tą babeczkę z tymi wiórkami, myślę że będzie fajnie wyglądać.
Ja chciałam się zapytać odnośnie tych dziurek w puszce, jak się je zrobi i zaleje wodą to troche wody się wleje do puszki?
Babeczka ekstra,mam ochotę zrobić ją bez wiórek.Takie ciasto z gorącym tłuszczem piekłam po raz pierwszy.
grazka ratuj!!! zrobiłam już marynatę, mięsko pieknie przyprawiłam, zawinełam sznureczkiem i nagle okazało się, że nie mam takiego naczynia żeby zanużony był cały karczek. Tzn. jest w naczyniu żaroodpornym zalane prawie całe, no ale PRAWIE ROBI WIELKA ROZNICE. Około 1 cm mięska jest poza marynatą, poprostu nie mam wyższego naczynia w którym mogłoby się marynować mięsko. Moje pytanie... czy moge w nim zostawić na 3 dni karczek w lodówce i np obracac karczek rano i wieczorem? boje się żeby nie popsuł mi się ten kawał mięcha
lepszego ciasta nie jadłam
Sukces!!- po 8 miesiącach udało mi sie wstawić zdjęcie- no cóż, troszkę techniki i się gubię, ale ważne, że nareszcie sobie z tym poradziłam:-)
Meg tego się nie piecze, ja się nie obawiam surowych jaj, ponieważ zawsze je parzę tzn. zanurzam we wrzątku, robię tak już od lat i jak na razie nikomu nic się nie stało, odpowiadam Ci dopiero teraz bo jakoś ostatnio ciężko jest wejść na tę stronkę (a jeżeli chodzi o ten wrzątek to biorę jajo na łyżkę i z tą łyżką tylko zanurzam i od razu wyjmuję bo jak byś dłużej je miała w tym wrzątku to się może ściąć białko), pozdrawiam.
Podobno, jak się pilnuje, żeby woda się nie wygotowała, to nie wybucha,ale lepiej byc ostrożnym
i na wszelki wypadek za długo w pobliżu nie przebywać;/Acha-spotkałam sie jeszcze z robieniem dwoch małych dziurek w puszce, wtedy troszkę mleka wycieknie, ale nie wybuchnie.
Ja gotuję dwie godziny i tez juz jest dobre.....
Widze że ciacho mocno podchmielone...super!!! Tylko potem na
trzeba uważać jak się siada za kółko
mniam...mniam...brzmi pyszniutko...wysyłam do ulubionych :) Lubię takie proste i szybkie ciasta...a takiej masy - super cytrynowej ;) jeszcze nie robiłam...dzięki za przepis, pozdrawiam
Pyszne! Właśnie skończyłam i jestem zachwycona. Za chwilę wezmę się za kartofelki :)...