Ale piękne chatynki zimą , może mi uda się jakąś upiec byłoby się czym pochwalic ,pozdrawiam ciepło madzina!!!
Robię podobną sałatkę (do porównania w moich udostępnionych). Smak idealny; korzenno-winno-kwaśno-słodkawy. Robię warstwowo. Moczę w occie spod śliwek pokrojone kawałki odsolonych śledzi albo dodaje takie z beczki w zalewie korzennej (te bez moczenia w occie). Śliwki w occie są w supermarketach. Polecam takie w spłaszczonym w wymiarze strzałkowym słoiku, nie pamiętam nazwy firmy mają zdecydowaną korzenną nutę i nie rozwalają się przy krojeniu.Jak kupię zwykłe- dorzucam na noc 2 goździki. W salaterce układam po kolei: śledzie, starte winne jabłka skropione sokiem z cytryny, sparzoną i pokrojoną w drobną kostkę czerwoną cebulę, na to pokrojone śliwki. Wszystko przykryte jogurtem wymieszanym z majonezem. Śledzie po wymoczeniu w occie są koloru śliwek stąd efekt kolorystyczny warstw. Proporcje są uznaniowe. Najistotniejsze: składniki powinny być solidnie odsączone, inaczej najniższa warstwa pływa i najlepiej smakuje następnego dnia jak się przegryzie.
Przepis pochodzi sprzed 100 lat z Filipinki z czasów kiedy chodziłam do liceum i co roku w Wigilię zachwycamy się smakiem. Pozdrówka Hiacynta.
Ja nigdy nie próbowałam "wariować" tego sosu,ponieważ uważam go z cudowny w swojej prostocie, ale wszystko przede mną
. A co do gęstości, to on właśnie taki ma być. ma dokładnie "oblepić" całą kapustę. Cieszę sę że smakowało, życzę sukcesów w tworzeniu modyfikacji.
Pyszny obiadek! Ziemniaczki posypalam przyprawą do ziemniaków,dodalam marchewkę i podduszone pieczarki na wierzch zapiekanki a zapiekałam około 1,5 godz.Tłuszczu z majonezu nie było za duzo bo go mniej dalam i tylko lekko przykrylam nim ser.Polecam!
rzeczywiscie swietna wychodzi z tego przepisu! polecam
Alman śledzie zrobiłam, ale chyba za łagodne mi wyszły. Moje śliwki miały łagodną zalewę octową i ta cebula nie zmieniła smaku. Może uda mi się kupić śliwki w mocniejszej zalewie to zrobie jeszcze raz.
Naleśniki są naprawdę pycha.
zrobiłam wczoraj na obiad ale mniejszą ilość i niestety okazało się za mało.... marcheweczka pycha... POLECAM.
Ciasto piekłam w blaszce 27/40, zrobiłam polewę z całości. Wyszło bardzo dobre tylko jeden minus, że przy krojeniu polewa częściowo odpada może dlatego że jest jej gruba warstwa. Ciasto zagości u mnie na stałe ;)
Wczoraj te ciasto gościło na stole no i ..... wszystkim bardzo smakowało. Zrobiłam go na duzej blaszce i wyszedl mi bardzo niski ale i tak zebra bpyszna. Pozdrawiam
Też uważam, że takie gołąbki są pyszne. Robiłam wczoraj, mam na dzisiaj - i bardzo mnie to cieszy ;-)
Rzeczywiście nie skleiły mi się, ale jeżeli chodzi o zrumienienie to musiałam czekać dość długo, nie wiem może to wina frytkownicy, bo dzisiaj odebrałam ją z naprawy,(i tak mi się wydaję, że za mało grzeje) a może oleju?, dzięki za przepis i pozdrawiam serdecznie.
robiłam wczoraj na obiad, wspaniale smakują, wszystkim bardzo smakowały.Dzieki za przepis.
Zrobilam zjadlam i powiem ze dobre! Masa smaczna i wcale nie wyczuwalna jest kasza. Pychotka! Z ciastem mialam klopot bo nie wiedzialam co z czym ucierac ale zrobilam tak: zoltka z cukrem utarlam na puch dodalam mleko i reszte. Na koniec wmieszalam lycha piane z bialek i wyszlo calkiem niezle.... puszyste bez zakalca.
Rewelacyjne ciasto!!!! Pomimo tego ze biszkopt mi nie wyszedl za pierwszym razem nie poddalam sie i upieklam drugi ktory byl wysoki i puszysty - bardzo dobry. Zrobil z tego ciasta torcik i efekt byl nieziemski. Niestety zdjecia ne mam bo aparat jest w naprawie:( Ale na pewno popełnie jeszcze te ciacho wiec nic straconego. Odnosnie masy........mhmmmm pychotka. Kolega powiedzial ze zanoszac kawaleksasiadce nie powstydze sie go!!! Brawo dla autora!!!!