Dodam jeszcze, że oryginalnie karpatkę przekłada się kremem maślano-budyniowym, czyli ucieramy masło, dodajemy ostudzony budyń.
Olvis - wyjasniłam już w komet. w przepisie Ireny Sikory :).
Irenko, a także Olvis - napoleonka, kremówka i karpatka to trzy bardzo podobne, a jednak różne ciasta. Napoleonka to przepis, jaki podaje pani Irena, z tym, że w cukierniach itd. preferuje się ciasto francuskie. Kremówki także są na cieście francuskim, z tą różnicą, że na masę budyniową daje się wartwę ubitej kremówki. A karpatkę to już pani Irena wyjaśniła :).
Olvis -wg mnie napoleonka i kremowka to to samo ciastko tylko w różnych regionach róznie jest nazywane.
Jesli zaś chodzi o karpatkę to jest ciasto inne.Piecze sie ją z ciasta ptysiowego inaczej nazywane ciastem parzonym.Natomiast kremówki-napoleonki piecze się z ciasta francuskiego.
Kremy do ciast mogą byc podobne :krem budyniowy ucierany albo gotowany lub zaparzana piana.
a to jak pieknie urosla - w srodku rodzunki a na wierzchu kruszonka i lukier- mniam
POPROSTU NIEBO W GEBIE_ ZAMIESZCZAM FOTKI I JUZ WIEM CO BEDZIE U MNIE GOSCIC CO NIEDZ NA STOLE- buziaki i zamieszcajcie kolejne wariacje pysznej chaleczki
ah ah ah jak piekna i pyszna- naprawde super - tez dalam wiecej cukru- zrobilam dzis 2 z kruszonka- i nie ma juz nic
zrobilam je w zeszla niedziele poraz pierwszy.sa pyszne!!!dzieki za taki super pomysl.pozdrawiam
hasza: jak dlugo gotujesz boczek,mam już natarty boczuś przyprawami w lodówce i jutro chcę go zagotować, tylko jak długo?
Wbrew pozorom upiekła się świetnie, choc mam bardzo wielką ochotę ją rozkroic, to niestety będę musiała poczekac do jutra, bo byłaby napewno zjedzona od razu w całości, jeszcze tylko lukierek i gotowe, szkoda że taka mała następnym razem zrobię z podwójnej porcji (mam dużą formę babkową), pozdrawiam, jutro będzie zdjęcie i powiem jak smakuje, aż mi ślinka cieknie mmmmmmmmmniammmmmmmm.
Pyszniutka, właśnie piecze się Twoja babka, ale ciasto miałam jakieś rzadkie (może właśnie takie ma byc?), zobaczymy jak się upiecze, jutro dam znac pozdrawiam, (coś mi się dzieje z klawiaturą przez to są "byki").
u mnie normalnie w rybnym sklepie, spytaj poprostu emssa w swojej okolicy w sklepiku rybnym, napewno dostaniesz mrozone płaty śledzi zielonych. Pozdrówka milunia dzieki za komentarz, ciesze sie że smakują