Zrobiłam tą zapiekankę już jakiś czas temu, tylko nie napisałam komentarza. Robię to teraz i ogłaszam wszystkim:REWELACJA! Moim gościom smakowała bardzo, szkoda,ze mam takie małe naczynie żaroodporne bo było mało. Nie wystarczyło na dokładki. Muszę zakupić większe i problem z głowy. Dziękuję za następny super przepis.
Iwono przykro mi, że zapiekanka nie spełniła Twoich oczekiwań. Jeśli chodzi o krojenie ciepłej zapiekanki to nic nie zrobiłaś żle. Ja osobiście nie znam zapiekanki, która by się nie rozlatywała przy wyłożeniu na talerz po wyjęciu z piekarnika. Zdjęcie, którym się pewnie zasugerowałaś było wykonane po wystudzeniu. Pozdrawiam:))
Tak jak mówiłam zrobiłam zapiekankę na obiad i nie wyszła taka jak na zdjeciu. Nie dało sie jej ukroić, rozleciała sie i na talerzu byla taka " ciapa". Nie wiem co zrobilam nie tak, w smaku była możliwa. Podsumowujac nie bylam mile zaskoczona .
Dołączam do wiernego grona miłosników tej chałki. Przepis rewelacyjny. Wyszła nieco bardziej płaska niż te sklepowe, ale na Waszych zdjęciach też wszystkie są ciutkę bardziej płaskie. No a w smaku na pewno 100x lepsze niż kupne :)
www.cincin.cc/index.php?showtopic=5054&hl=baba+serowa+Ire_ko
u mnie w rodzinie ten przepis krąży już od pewnego czasu jest na każdej imprezie a w święta obowiązkowo a żeby nie popękał to do maku daje troche rozczynu u mnie działa ale bardzo mi sie spodobał pomysł ze słomkami napewno wypróbuje
wczoraj zrobiłam na kolację. Znakomite. Miałam co prawda wątpliwości przy mieszaniu nadzienia i jakoś nie miałam odwagi spróbować, ale po podsmażeniu na patelni są przepyszne, wszystkim smakowały. Włączam do mojego repertuaru na naleśniki. Dzięki
Bomba kaloryczna !!!!! Ale smacznie wygląda, dzisiaj sprawdzę ale jednak spróbuje bez bułki tartej :-)
no to zrobie i zobzcymy.... mniamniusne
Moj synek je pieczarki juz bardzo dlugo a ma zaledwie 2 latka-jednak kazdy indywidualnie podchodzi do diety malych dzieci!
Jednak czy 12 dag pieczarek to naprawde tak dlugo?
POzdrawiam
Zrobiłam Twój torcik na 3 urodziny mojej córeczki tylko krem podzieliłam na 2 części: jedna pozostała biała, a drugą zabarwiłam rozpuszczoną galaretką truskawkową na śliczny różowiutki kolor. Wyszedł super. Nie dodawałam Śnieżki. Pozdrawiam.
Skusiła mnie Twoja zeberka może paski nie wyszły aż tak śliczne, ale w smaku pychota. Oczywiście już zniknęła. Pozdrawiam.
Już wydrukowałam przepis mam zamiar zrobic na obiad. Zobaczymy czy nam też będzie smakowała ta rewelacja!!!
Kawa - ja u ciebie tez znalazłam cos dla takiej grzybiary jak ja - jesienią wykonam na bank