Ryz bardzo dobry. Dodalam tylko jeszcze troche przyprawy curry. Polecam.
Pyszne, puchate, paczkowe....mmmm...mniam, mniam. Dzieki za fajny przepis. Pozdroo... no to jem dalej.
Robilam dzisiaj na obiad, pycha!
Bardzo dobre danie,dzisiaj zrobiłam na obiad,wszystkim smakowało.
Ja też smażyłam dzisiaj.Wyszły pyszne, mięciutkie i delikatne :)
niestety ale to nie mój smak :( kazdemu w domu niesmakowało - na szczescie zrobilam mała porcje i nie było duzo strat :)
Mirku mięsa do gołąbków nie smaży się wcześniej. Ja próbuję niewielką ilość, właściwie to bardziej oblizuję palce, i smak wyczuwam. Nie ma co się obrzydzać, przecież tatara też jemy z surowego mięsa;)))) Pozdrawiam
Ryż mistrzostwo świata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Naprawdę prawdziwe włoskie risotto, nie potrzeba sosu gdyż sam ryż jest poezją...
Te faworki powinny nazywać się BOSKIE FAWORKI!!!! Super delikane i kruchutkie. Aż żałuję, że właśnie je zrobiłam z połowy porcji. Nic się nie paliło, wyszły pięknie słomkowe i szybko się piekły. Ciasto jednak faktycznie trzeba rozwałkować baaardzo cienko bo te są najlepsze. Wpadła mama żeby mi pomóc i stwierdziła, że faworki robi się grubsze, zwłaszcza że są bez proszku czy drożdży i zrobiła mi, na szczęście tylko dwie malutkie porcje. Ta moja mama oczywiście racji nie miała a te które ja robiłam są najlepszymi faworkami jakie kiedykolwiek w życiu jadłam. Te grubsze nie są kruche. Nastepnym razem-faworki z podwójnej porcji :). Pozdrawiamy :))).
Właśnie skończyłam smażyć i wstępnie objadać się. Jak zawsze pycha!!! Zaczęłam od razu od 700 g mąki - ciasto akuratnie. Są pączki, malutkie pączucie i obwarzanki (oponki). A tak wyglądają moje smażelinki:
No i zrobiłam. Ciasto super się połączyło, mąki faktycznie trzeba było dodać jeszcze jakieś 200g, wyrósł piękny grzybek z ciasta i super się sklejało. Nic nie wypływało i były takie okrąglutkie. Paska nie udało mi się niestety zrobić :). Co do smaku to chyba spodziewałam się czegoś lepszego ale i tak całkiem niezłe. Z tej porcji wyszły mi 34 dość duże sztuki. Nie miałam już cierpliwości smażyć w tłuszczu więc reszta piecze się w piekarniku :). Za to Twoje faworki.......komentarz przy przepisie ;)!!!!!
Cieszę się że Ci smakuje, pozdrawiam.
A ja dałam wszystko jak w przepisie oprócz spirytusu (bo nie miałam) i ciasto było bardzo tłuste, ale w tym jedna pociecha, że kupiłam w piekarni pączki dzisiaj (jak zobaczyłam te moje upieczone) i w domu wszyscy stwierdzili, że jeżeli chodzi o smak to te upieczone przezemnie są dużo lepsze niż kupne, sama też tak stwierdziłam, ale ten nieszczęsny wygląd ???????????? dlaczego! mi nie wychodzą takie ładne jak na zdjęciu nutelli????????????.
właśnie skończyłam smażyć pączusie są rewelacyjne!co chwile zaglądam do kuchni i podjadam je mąż niedługo wróci z pracy,wiec musze się opanować,bo inaczej ze mna będzie tak
hehe pozdrawiam maniaków tłustego czwartku
Dzięki emerytka i Krystyna9 Jakieś ciasto się zrobi. Narazie jest pół miezskania pyyyyyysznych faworków.pozdrawiam nutelko.