Agatko, a Ty wcale nie musisz pisać, że ciasta nie polecasz, bo Ci się krem zważył widocznie coś zrobiłaś nie tak (mnie też się czasami coś takiego zdarzy, ale to nie znaczy że ciasto nie jest dobre, wtedy robię go drugi, a nawet trzeci raz, aż do skutku, bo skoro w większości przypadkach ciasto wychodzi, to chyba coś nie tak zrobiłaś, a co to już drogą dedukcji musisz sama do tego dojść), pozdrawiam.
Sylwio123, imprezka to dopiero będzie dzisiaj, ale my domownicy musieliśmy już skosztować.
A mnie się wydaje że wódka tu nie ma nic do rzeczy (jest jej tak malutko), tak myślę że budyń musi być zupełnie zimny nie letni tylko zimny i trzeba dobrze miksować jak się go dodaje, aż się każda dodana porcja budyniu dobrze połączy z całością.
A zamiast kolendy można coś innego??
Widzisz agataszymanowska jednym masa się zważy a innym wychodzi.
Naprawdę moja rada bardzo,ale to bardzo powoli należy wlewać alkohol.
Jest mi bardzo miło basiu19,że ciasto ci się udało i na imprezce smakowało.
Tak jak mówię dla jednych będzie w sam raz a dla innych za słodkie.Także sami musicie wypróbować i wtedy ocenicie, dać mniej cukru,czy pozostawić tyle ile jest w przepisie.Pozdrawiam.
Nie mam przekonania co do owoców morza,ale ten przepis jest fajny.Mam małe pytanko.Czy te krewetki moga być mrożone i czy to są te małe??No i z czym te placuszki podawać???
Jak już wcześniej pisałam ciasto pyszne, trochę mi za duzy wyrósł biszkopt ( nie przepadam za ciastem biszkoptowym), ale za to kremik super, jeszcze raz dzięki za przepis.
Grazia - śmirtana wsiąknie w placki i dokładnie je sklei-nic nie będzie się rozpadać i odklejać.Bez obaw:-)))Zyczę smacznego, daj znać czy smakowało.Osobiście uwielbiam to ciasto i muszę poczekać do świąt na delektowanie się nim.POZDRAWIAM!
Ja osobiście ryż ugotowałam 1:1 i były troszkę lepsze bo z niegotowanym ryżem troszkę dla mnie były za twarde. Ale pychotka . Polecam
Ale "kadzielnica"...rety!!!Ale to miłe nawet. Ciekawe co dzieci Wasze i wnuki powiedzą.Janek
Pamiętam ten rarytas z dzieciństwa, niedawno obiecałam córeczce, że poszukam przepisu i zrobimy razem. Była to specjalność mojego ojca i jak dobrze pamiętam nieco podpiekał płatki o. na patelni. nazywaliśmy to szyszkami.
Przepraszam że odpowiem w ten sposób ale mam jusz dość mówienia mi czego sięużywa a czego nie.To jest mój przepis i ja go tak robie,na tym polega wielkie żarcie każy podaje swoje przepisy bądz znajomych,ja burito robie w ten sposób jeśli ty robisz inaczej to podaj swój przepis.Pozdrawiam.
Nie wiem co powiedzieć tak na głos czytałam , niczym" Pana Tadeusza ", w oczach łezki miałam, piszesz Janku pięknie , bajka cudna cała , NIE WIEM CO POWIEDZIEĆ JAM PRZY TOBIE mała , chociaż też uwielbiam rymować LECZ PRZY TWEJ WIELKOŚCI musze sie gdzieś schować... .......... Piekna bajka , pewnie nie raz jeszcze do niej powróce , a napewno przeczytam ją kiedyś wsoiemu wnukowi bądz wnuczce....alga