iisskkaa i bratka, przykro mi, że się Wam nie udało
ale nie zrażajcie się!
Dawno temu, kiedy usłyszałam gdzieś coś, że wlewając kawę do mleka otrzymuje się warstwy, też próbowałam, wlewałam... oj wiele razy... eksperymentowałam na różne sposoby
- aż się udało
Oczywiście przy tym doszłam do pewnych spostrzeżeń, z którymi już Wam spieszę na pomoc!
Przede wszystkim - espresso, prawdziwe, mocne espresso. Nigdy nie udało mi się zrobić warstw z kawy rozpuszczalnej, nawet bardzo mocnej. Ja przygotowuję espresso w ekspresie ciśnieniowym, ale wiem, że wiele osób robi je w tygielku lub w takiej kawiarce, co się stawia na kuchence i podgrzewa, myślę, że tak zrobione espresso też jest tu dobre. Nie wiem jak z kawą parzoną tradycyjnie. Będę bardzo wdzięczna wszystkim, którzy podzielą się swoimi doświadczeniami z użyciem kawy przyrządzonej inaczej jak pod ciśnieniem: udają się warstwy czy nie?
Po drugie: moim zdaniem, kawa i mleko muszę być gorące, wydaje mi się że jak coś mi trochę przestygło, to kawa chętniej łączyła się z mlekiem, przez co dolna warstwa często była mleczno-kawowa zamiast biała.
No i najtrudniejsze chyba - samo wlewanie kawy. Nawet teraz, gdy mam trochę wprawy robię to niemożliwie powolutku i ostrożnie, starając się nie przechylić gwałtowniej naczynia. Co mogę doradzić od strony technicznej: spróbujcie nalewać kawę z takiego małego dzbanuszka, w którym zwykle podaje się mleczko do kawy, one na ogół mają ładnie zaokrąglony dzióbek, który można wygodnie oprzeć na rancie szklanki i delikatnie nalewać kawkę.
Mam nadzieję, że te wskazówki Wam pomogą...
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze
dycha, dla Ciebie szczególne podziękowania za przepiękną fotkę!
Życzę wszystkim powodzenia i warstw!
jeszcze nie robiłam ale na pewno są super. zaraz się zabieram do roboty:)
a w jakiej wodzie rozpuszcamy ta zelatyne w zimnej czy letniej??
Bardzo się cieszę Jeśli będzie Pani jeszcze potrzebowała jakiejś rady proszę pisac :) latkiz@gmail.com
Dzisiaj podobne gołąbki mam zamiar zrobić na obiad :-) Podobne ponieważ robie je innym sposobem... Kapute sole i odstawiam na godzine. Po godzinie zlewam wode, którą kapusta puściła. Składniki takie same ale sposób gotowania mam inny :-) Ja gotuję w wywarze z kostki rosołowej 1,5 h i podaje z sosem grzybowym. Przypuszczam, że gołąbki z przepisu "ania5" są równie pyszne! Polecam wszystkim
Miło się czyta takie komentarze - dzięki
Ciasto bardzo efektowne. Rodzinka była zachwycona, a najbardziej chłopak. Dzięki za super przepis=]
Zrobiłam zawijasa na imprezę urodzinową - był ogromny - zrobiłam z całego karczku (prawie 3 kg), wyszedł cudnie i smakował wybornie - nie zdążyłam zrobić zdjęcia
. Podałam na sałacie, po bokach ułożyłam gruszki w occie (wg Alidab) wypełnione żurawiną, zrobiłam do niego ryż z pieczarkami i sos z suszonych grzybów - goście byli zachwyceni
Dzięki za przepis!
Witam!
mam małe pytanie co do tego przepisu: jakie mają być te budynie? śmietankowe? i jeszcze jedno:) ja zawsze używam takiego budyniu na 3/4 litra mleka, w tym przypadku wody, Czy to nie bedzie wtedy za gęste jak wsypie takie "duże" dwa budynie na 0,5 litra wody? z góry dziękuje:)) pozdrawiam
Zrobiłam i ja - to mój pierwszy tort w życiu. Użyłam gotowych kremów do tortu - a tak wyglądał
Witam mam pytanie z czym podawac ?
Ciasto jest przepyszne, masa bardzo delikatna. ja musiałam dodać 1 łyżkę żelatyny, nie miałam śmietan fixu i masa nie byla stabilna, następnym razem zrobię z ananasami, myślałam też o gruszkach, polecam
Właśnie zrobiłam te precelki. Może nie są estetycznie tak dopracowane jak te autorki, ale są PRZEPYSZNE!!!
alman,wody dajesz tyle żeby sięgała troszkę poniżej brzegu grzybków i dolewasz ocet trochę ponad grzybki,jak się zagotują skosztujesz sobie czy smak ci odpowiada.grzybki mają byćsłodkie a jednocześniedobrze kwaśne.jak na pierwszy raz chcesz mieć całkowitą pewność że bedą ci smakowo odpowiadać to nic nie stoi na przeszkodzie abyś zostawiła grzybki w garnku do wystygnięcia i skosztowała,jak ci smak nie odpowiada możesz dowolnie dosmaczyć i na nowo zagotować
A jak długo forma bez mleka ma się przegryzać, bo ja nie wytrzymam..... minęła dopiero doba