świetny przepis, na prosty, klasyczny tort :) zrobiłam ze śmietaną plus wiórki czekoladowe, śmietana w smaku cudo :) bardzo dziękuję :))
to mój pierwszy tort, więc jego ozdobienie pozostawia trochę do życzenia, ale najważniejszy smak :))
A oto moje makowce, jeszcze nie rozkrojone, jak rozkroję to znowu wstawię zdjęcie, jeden jest oblany czekoladą, a drugi lukrem
Ja właśnie robię :)
Bardzo dziękuję za przepis, ja w zalewie trzymałam dobę i zapomniałam opiec .Włożyłam karczek do rękawa do pieczenia pod koniec pieczenia rozerwałam rękaw ,aby się zarumienił i jest pyszniutki dzieciaki oskubały go wieczorem, z każdej strony.Teraz pochwalę się przed rodzinką pyszną wędlinką, pozdrawiam gorąco madzina!!!!
iwonkab z czego zrobiłaś ten dach i parapety? Czy to lukier? A jeżeli tak to jak go nakładałaś?? Pozdrawiam świątecznie.
Ale mi milo. Dzieki dziewczyny. Wesolych Swiat.
Tomaszu, jestem oczarowana znajomoscia tematu kuchni wloskiej, z jednym wyjatkiem a mianowicie gotowania makaronu.
Mieszkam w Nowym Yorku i tak sie sklada, ze mialam okazje byc na wykladach znakomitej szefowej kuchni wloskiej, nazywa sie ona Lidia Mtticcho Bastianich, jej restauracja na Manhattanie cieszy sie ogromna renoma. Otoz na tym wykladzie nauczylam sie miedzyinnymi ze Wlosi gotuja makarony bez dodatku oleju i nigdy ale to nigdy nie przelewaja ich zimna woda. Zarowno p. Lidia jak i Mario Barttali wyjmuja makaron prosto z gotowania do patelni z sosem, a p. Lidia jeszcze dodatkowo dodaje do juz wymieszanego makaronu z sosem chochle wody w ktorej gotowal sie makaron.
Makaron polaczony natychmiast z sosem nie ma prawa sie skleic.
To taka drobna uwaga, nie mniej jeszcze raz chcialabym podkreslic ze jestem pelna podziwu dla Twojej znajomosci tematu.
Pozdrawiam i zycze powodzenia.
maryla
bardzo smaczne sa te golabki. Zrobilam je juz kilka dni temu na obiad
Ale piękne!!
dziękuję za, mimo wszystko, miły komentarz...rozwałkowuję na grubość 4-5mm. Może za długo wyrabiałaś ciasto i stąd wyszło twardawe, po dodaniu reszty składników dosłownie wszystko sklejam ze sobą i chwilkę zagniatam. Pozdrawiam i mam nadzieję,że następnym razem wyjdą lepsze.
Kolor rodzynek nie ma znaczenia. One dają jedynie delikatną słodycz. Na kolor wpłynie herbata. No to siup na zdrowie :-)
małgoska śliczne te Twoje figurki, ja niestety nie mam takich zdolności, pozdrawiam i życzę wesołych i zdrowych Świąt.