Dziewczyny pomóżcie!! Dzis piekę pierniki i mam problem - nie wiem czy przełożyc je od razu powidłami i kremem czy zawinąć w ściereczkę i odstawic aby zmiekły - a jak nie zdążą do Świąt zmięknąć. Może lepiej je umieścić obok jabłek - one podobno pomagaja w takich sytuacjach??? A jeżeli przełoże powidłami czy do Świąt mi one w tym pierniku nie spleśnieją???
Znam je i czesto robie. Mi osobiscie smakuja lepiej niz z kapusta i grzybami. Polecam
holly, mój siedzi już ponad 50 min. w piekarniku i jakoś jeszcze nie jest upieczony, piekę 2 na termoobiegu na 160 st.
Patroszenie jest b. łatwe, a może to zrobi męski członek rodziny / u mnie to zadanie mojego męża/. Uważnie przeczytaj Dyziu przepis , to zobaczysz, ze nie jest wcale trudny, postępuj po kolei tak, jak jest napisne, a na pewno się uda. Jeżeli będziesz robiła to 1-szy raz, to radzę przygorować sobie np. w piątek - wypatroszć ryby, posolić, obłożyć pokrojoną cebula i wstawić do lodówki, obrać włoszczyznę, zmielić filety na nadzienie, W sobotę przygotujesz wywar i ugotujesz rybę, a reszta to juz b. proste. Wystudzony półmisek z ryba w galarecie może spokojnie w lodówce czekać do nedzieli / czyli do wigilii /. Serdecznie Cie pozdrawiam i życzę przyjemnego przygotowywania potrawy i smacznego./ ucałuj córeczke/.
Czy w tych pierogach bardzo czuć smak kaszy gryczanej? Może to śmiesznie brzmi ale od jakiegoś czasu "chodzą" za mną takie pierogi ale u mnie w domu kaszę gryczaną muszę "przemycić" bo inaczej nikt mi nie zje ;-)
pyszny i efektowny Nutelko jestes wielka Dzieki Twojemu przepisowi otrzymalam tyle pochwal ze nie moglam uwierzyc :)
Nutello, jaki mabyć budyń - na pół czy 3/4 litra mleka i z cukrem czy bez?
inka 21,zrobiłam dzisiaj Twoje paszteciki!!!Mój tato nie wierzył,że w domowych warunkach,bez żadnych "ulepszaczy"
można zrobić tak dobre paszteciki!!!Są pyszniutkie!Zrobiłam z podwójnej porcji i wyszło mi z tego 17 dużych pasztecików
(dużych to znaczy 18 cm długości i 6 cm grubości).Część od razu pochłoneliśmy a reszte zamroziłam na Wigilie.
Z pewnośćią jeszcze wiele razy zrobie te paszteciki-następnym razem na słodko.Mam pytanie:czy do ciasta ze słodkim nadzieniem
też dodać sól?Czy może cukier???
I jeszcze jedno.Paszteciki zamiast kminkiem warto posypać grubo mieloną mieszanką kolorowego pieprzu-efektownie się prezentują.
Dziękuje za kolejny cudowny przepis i pozdrawiam!!!
Makusiu, ja ich nigdy jeszcze nie jadlam w barszczu ale popijalam je barszczem . Nie wiem, czy nie beda za twarde, zeby je wlozyc do barszczu. Jako samodzielne danie jak najbardziej.
Chyba wypróbuje twój przepis - szukam właśnie przepisu na pierogi pieczone ale nie chciałam drożdżowych tylko kruche i zrobie z innym nadzieniem ale ważny jest przepis na ciasto ale mam pytanie .Czy pierożki są długo kruche czy robią sie gumiate ? czy mogę je zrobić np. z pieczarkami ew. suszonymi grzybami i kapustą ? - czy nie nasiąkną farszem i nie zrobią się gumowe ? sorry za moje wątpliwości ale wolałabym uniknąć ewentualnych porażek kulinarnych..Pozdrawiam.
Malenko , czy te pierogi dobre będą do barszczu? z czym je podjesz? pozdrawiam Madzia
To ciasto jest takie jak ciasto kruche. Piekę je w temp ok 200 C, aż będą miały złoty kolor. Co do wcześniejszego ich upieczenia, to muszę powiedzieć, że nie próbowałam piec ich z tygodniowym wyprzedzeniem. Myślę jednak ,że można tak zrobić . Wybór należy do Ciebie. Pozdrawiam! Kaśka
Mój pasztet jest juz upieczony,pachnie tak,że nawet organista,który przed chwilą był z opłatkiem ,stwierdził,że chętnie posiedzi chwilę w kuchni i wypije herbatę.Bardzo zainteresował go zapach dochodzący z piekarnika. Poczekam,aż przestygnie i degustacja !!!
właśnie gotuję seler z dodatkami (piękę jutro rano) - pachnie cudownie :))) zapowiada się cudowne danie(wstawię jutro zdjęcia)