A ja mam pytanie, ponieważ nie mam wiśni w kompocie, a tylko mrożone - to co powinnam z nimi zrobić, abym mogła ich tu użyć - czy wystarczy tylko rozmrozić i odcisnąć z soku? Pomocy ...
Ja nie twierdzę,że nie można kupić dobrych powideł.Nalezy tylko zwrócić uwagę,aby były dość ciemne i raczej gęste -tzn.że są wysmażone - a to powinno już zagwarantować,że ich jakość jest ok. Możesz też przełożyć masą orzechową ,też jest b.dobra : :http://www.wielkiezarcie.com/przepis21985.html
dzięki za wyjaśnienia. Przepis już drukuję i biorę się za robienie (co za traf, że Pyszniutka wstawiła komentarz i odkryłam ten przepis - bo z całą pewnością zrobiłabym inny). Powideł prawdziwych nie mam - zawsze brakowało mi cierpliwosci do smażenia, zadawalam się dżemami własnej roboty.W takim razie o tydzień dłużej będę przechowywać bez przełożenia i zrobie to dopiero na dwa dni przed świętami i potem do lodówki.
Dzisiaj znowu robiłam to ciacho, ale muszę się przyznać że krem zrobiłam wg bardzo podobnego przepisu o nazwie "Brzoskwiniowa kora orzechowa" też z "WŻ" (nie pamiętam autora tego przepisu) a to dlatego, że w tym przepisie do kremu daje się żółtka, które zostają z białek i daje się więcej masła (bo kremu poprzednio miałam troszkę za mało), poza tym przepis jest prawie ten sam, a ciasto jest pyszne, pozdrawiam.
Pozwolę sobie odpowiedzieć,chociaz nie jestem pewna,czy dość wyczerpująco.Jeżeli posmarujesz piernik dżemem,to nie licz na dłuższe przechowanie,rzeczywiście może spleśnieć,a to nie jest już ani smaczne,ani tym bardziej zdrowe. Inaczej sprawa wygląda z powidłami;prawdziwe,dobrze przyrządzone powidła prędzej wyschną niż spleśnieją.Ręczę,że piernik przełożony takimi powidłami wytrzyma bardzo długo (nawetdo miesiąca) pod warunkiem,że nie jest przechowywany w workach foliowych. Dobrym sposobem przedłużenia trwałości powidła w piernikach jest dodanie (na gorąco) gorzkiej czekolady.Pozdrawiam:))
help, jakiej konsystencji ma byc ten sos, bo jakis gesty wyszedł!
przepis wygląda bardzo ciekawie. mam tylko pytanie o ostatnią fazę - czy posmarowany powidłami, trzymany przez tydzień nie spleśnieje? (mam przykre doświadcznie z zostawionym kiedyś w pracy na trzy dni słoikiem dżemu bez lodówki)
a ser?
Właśnie studzę miód zaraz bede piekła. W Wigilię okaże się czy był warty całego zachodu!
Jest super
Ja mam bardzo podobny przepis tylko że zamiast woby dodaje mleko i żeby był kolorowy dziele masę na pół i do jedne dodaje kakao
Robiłam to ciasto wiele razy ale nie z Twojego przepisu i jest ono poprostu znakomite bardzo mi smakuje zresztą tak samo jak i cełej mojej rodzince Pozdrawiam
Muszę jeszcze raz pochwalić - mój syn zobaczywszy zdjęcie kazał sobie zrobić - męczył przez ponad tydzień - ja nie byłam chętna, bo nie lubi zapachu i smaku jajek. Ale w końcu się przemogłam (miałam zjeść sama jakby co). Hurra - pierwsze zjedzone jajka o wyczuwalnym smaku w życiu. I jutro powtórka - bo stwierdził, że pachniało malizną.