Moje jabłka .. z mojego ogrodu dzieciństwa ..Czuję już w buzće miąższ i ten sok .. -:) Dziekuje bardzo za aratykuł ...
Hmm. ..Teraz już nie wiem dokładnie. .Dowiem się jutro i dam znać ;-)
Kuchacik ma rację, na zdjęciu efektu końcowego prezentowany jest nie klasyczny de volaille, lecz roladka zwinięta z roklepanego fileta. Chodziło mi raczej o przedstawienie początkującym techniki rozbijania mięsa i szczelnego panierowania, aby farsz, w którego skład wchodzi masło, nie uciekał.
A czy kotlet szwajcarski nie jest czasem bardziej płaski niż roladki i des volailles? Wydawało mi się, że w kotlecie szwajcarskim farszem wypełnia się kieszonkę utworzoną w wyniki nacięcia fileta?
To prawda, nawet miałam o tym napisać, ale po drodze gdzieś mi umknęło. Pewnie dlatego, że stosowałam obie metody i wolę tę na rozcieńczony wodą wikol :)
Super. :) Jeśli chodzi o klej to również świetnie się nadaje białko kurze.
Super wczoraj zrobilam na obiad wszystkim smakwalo, panierka wyszla chrupiaca, nic sie nie rozkleilo. Dzieki za pomysl juz zawsze bede robila takiego kurczaczka. Pozdrawiam
Zrobiłam z mniejszej ilości, więc zamiast bulionu dodałam vegety. Pominęłam śmietanę i cukier, a tymianek dałam świeży. Pychota... a jaki zapach!
Jakby się nie nazywało jest pyszne! :)
Mam pytanie do znawców grzybów i nie tylko,od jakiego wieku tak na prawde można dzieciom dawac grzyby? Ja moim dziewczynkom (4 i1.5) nawet pieczarek boje sie dawać,a niektorzy moi znajomi lub sąsiedzi juz dają takim małym dzieciom,nawet te grzyby z lasu i nic złego w tym nie widzą!?
Moje ulubione. .;)
Mam jednak jedne zastrzeżenie co do nazwy. .
De volaille jest tylko z masłem ..Jeżeli dajemy nadzienie typu ser ,papryka itp ..to już nosi nazwę kotlet po Szwajcarsku. Niby taka bzdeta a w niektórych restauracjach mylą te nazwy i można czasami dostać nie to ,co zamawiamy. . ;)
Pozdrawiam
musi być pyszne - już w ulubionych - dzięki za przepis
Wkn umiesz zrobić wszystko!!! I jeszcze ślicznie tego uczyć.
Bardzo się cieszę, że również tam zawitałaś - warto ruszyć pupę i obejrzeć wysiłki innych, którzy prezentują swoje umiejętności :)
Wklejam jeszcze zapomniane zdjęcie
Byłam na tej wystawie i mnie po pprostu zatkało. Cuda, cudeńka. Naprawdę ogrom pracy konstruktorów. Mój młodszy syn miał oczy jak spodeczki - taaaaaaaakie wielkie, jak to wszystko oglądał. Gratuluję pomysłodawcom, fajna sprawa ta wystawa.
Masz całkowitą rację, do roladek najlepiej wkładać wałeczek z farszem, natomiast do de wolaille'a lepiej nadają się wrzecionka farszu :)