Moze to zalezy od sliwek - jak bardzo dojrzale to slodkie i jeszcze ten cukier! Ja je robie juz kilka lat i nam smakuja ale nigdy nie moge sie doczekac az sliwki zupelnie dojrzeja i moze dlatego nie mam ich slodko-mdlych /jak piszesz/. Sprobuje dac mniej cukru, moze im to nie zaszkodzi!
To przepis z netu, też go mam. Niestety, też orzechy mi wypłynęly na wierzch, a ponadto wyszło mi to jakieś mdłe i bardzo słodkie /robiłam tylko raz i więcej się nie skusiłam/.
Robię tak,tylko jabłka tnę na ćwiartki i najczęściej podaję z wątróbka.Pycha.
Aga, dzis jechalam przez taka dluuuuga wies, gdzie w kazdym obejsciu rosnie orzech wloski. Niektore osypane orzechami a na drzewku tuz obok nie bylo ani jednego orzeszka. Diabli wiedza od czego to zalezy, najgorzej ze orzech w ogrodzie u mojego syna nalezy do tej drugiej grupy. Pozdrawiam.
no właśnie Mari-miałam nadzieję,że znajomi ze wsi będą mieli trochę orzechów;(((niestety im też wymarzły.
Czy jest ktoś komu nie zmarzł orzech włoski?
Juz poprawilam w przepisie, przepraszam ale "zgubilam" jedna linijke. Mam nadzieje ze napiszesz jak w yszlo, czy podobne jak w Czechach? Pozdrawiam.
Witaj Mari! Jadłam kiedyś taką potrawę w Czechach z czeskim knedlem. Było przepyszne!!! Ale co należy zrobić ze sloniną i smalcem? Także dodać do mięska?
Wyprobuj tez imbirowa lemoniade, ktoras z dziewczyn juz robila wg mego przepisu i byla zadowolona. Sa jej zdjecia w komentarzach przy tym przepisie.
Imbir jest wogole naj..... Wlasnie wkladam do sloikow konfiture truskawkowa z imbirem, pieknie pachnie i jest po prostu inna inna. Ja nie lubie cukru zelujacego w przetworach, robie wg przepisu na "zwykla" konfiture tyle ze dodaje imbir. Pycha!
Musze koniecznie wypróbować!!
Kasiu, ciesze sie ze lemoniada a moze "imbiriada" smakuje Ci. Ogladajac Twoje zdjecia tez bym chciala.... Musze kupic imbir i zrobic podwojna porcje bo i tu upal nam dzis doskwiera. Pozdrawiam.
juz dawno kupilam imbir i tak lezal i lezal bo nie wiedzialam co z niego wyczarowac a tu natknelam sie na ten przepis. lemoniada chłodzi sie teraz w lodowce ale juz jej sprobowalam. jest pyszna i superorzezwiajaca. w sam raz na dzisiejszy upał.
Ty to masz dobrze, moj maz slodkiego nie tknie, ja robie /bo lubie/ i rozdaje /bo jem malo/. Szkoda ze jestes tak daleko i te przetwory sa takie ciezkie - zaopatrywala bym Cie systematycznie, aha i jeszcze poczta musialaby "potaniec". pa
A u mnie pada i jestem uwieziona w domu wiec sie wyzywam przy komputerze. Jak przestanie to pojde pracowac na dzialke !
Moze Ci wyslac ze 2 torebki po pol kg? Jak nie znajdziesz u siebie to powiadom mnie. Za pare dni bedziesz to miala NYC.
Mari miej litosc !!!! Ty mnie wykonczysz, ja nie mam czasu na takie rzeczy, a Ty kusisz i kusisz ;))