MANENIU:)Zamiesc sobie fotke w przepisie:)))
Mniammm. Pyszne i takie orzeźwiające. Dawno nie jadłam tak dobrego ciasta. A ile pochwał zebrałam!
Rozdałam dziś już kilka przepisów na "Fantastyczny cytrynowiec".
Przeglądałam Twoje przepisy Jamaico i na pewno nie raz będę do nich wracać. Ale musi upłynąć trochę czasu, aż ujemy się cytrynowcem !!! A jest to możliwe ?! Pozdrawiam
SUPER DESER woila-tak go nazwałam .Biszkoptami lużno wyścieliłam formę .PYSZNE.
Ciasto pyszka:)polecam.Fotka zrobiona po ugryzieniu jednego kawąłka by było widac bananka:))zrobiłam z ielona galaretka bo taka miałam.Ale lepiej pewnie wyglada z czerwona:)dzieki za przepis
Renatko ja chrzan trzymam w lodówce ok. 1,5 tygodnia. Myślę, że do świąt to troszkę za długo żeby stał. Zrób teraz z mniejszej porcji na tzw. skosztowanie, a np. 10 kwietnia juz "świąteczny", pozdrawiam :)
Ten makaron, który ja kupuję nazywa się tao tao. To jest makaron ryżowy. Jest dość tani (około 3 zł za paczkę) i powszechnie dostępny. W każdym markecie i wiekszym sklepie taki makaron mozna znaleźć (Tesco, netto, hypernowa, geant, carrefure, auchan, kaufland itp. Mam nadzieję, że uda się Tobie go dostać. Pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia.
Ewcia zdecydowałem się na twoje danko będzie na niedzielny
obiad po konsumpcji zaraz opisze swoją opinie pozdrawiam
Olusiu. Jest to zwykła forma keksowa. Jej wymiary to 8x32 liczone od dołu blaszki.
Pychotka! Najlepsze są dopiero kiedy ostygną (ja spróbowałam ciepłego -był smaczny, jak ostygły zjadłam praiwe wszystko) Jak widać na poniższym zdjęciu skonczyły mi się orzeszki więc kilka arobiłam z rodzynkami, też są smaczne
Po nałożeniu piany na ciasteczka dużo mi jej jeszcze zostało, więc zrobiłam z nich bezy (piekłam godzinę w niskiej temperaturze) ;)
Uleczka, a jaki sosik?
No i sosik do tego , koniecznie.
Czy to naczynie powinno być przykryte podczas pieczenia?
O rety!!! Ale szybka jesteś, bardzo dziękuje za odpowiedź, mam nadzieję, że będzie pyszna sądząc po komentarzach.
Jezeli ktos wie jak sie nazywaja te wielkie krewetki to bede wdzieczna ( ja mowie na nie gambas albo garnele)